czwartek, 26 kwietnia 2012

"Kobieta w lustrze" E.E.Schmitt

Właśnie skończyłam "Kobietę w lustrze" i muszę przyznać, że Schmitt to jednak Schmitt. Nie da się go pomylić z żadnym innym autorem :) Ciekawy pomysł na historię trzech kobiet, na pozór zupełnie ze sobą niezwiązanych. Piszę "na pozór", bo początkowo uważałam, że to po prostu trzy opowiadania pocięte na części-rozdziały, a tymczasem życiorysy bohaterek jednak w pewien sposób się ze sobą łączą i nie chodzi jedynie o to, że wszystkie noszą imię Anna, w różnych jego formach. Warto poświęcić czas, by je poznać.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Irma zaszalała...


Drodzy Czytacze, spieszę donieść, iż moja Irma zaszalała ;-) Udało jej się oczarować Jury konkursu literackiego "Szuflada", czego efektem jest nagroda we wspomnianym konkursie :-) 

Baaardzo cieszy, oj bardzo :-)

wtorek, 10 kwietnia 2012

"Ania z Wyspy Księcia Edwarda" L.M.Montgomery

Jeśli ktoś spodziewa się poznać dalsze losy Ani, Gilberta i ich rodziny, to się raczej tą książką rozczaruje. Sama miałam nadzieję, że zawiera ona wojenne lata życia rodziny Blythe'ów. Jednak nie. Jest to zbiór opowiadań połączony w całość przerywnikami zawierającymi wiersze Montgomery, które autorka przypisała Ani lub Walterowi (syn Ani i Gilberta) i komentarze do treści wierszy, wygłaszane przez członków rodziny i gospodynię, Zuzannę Baker. Muszę się przyznać, że wiersze pominęłam (nie lubię poezji), komentarze przeczytałam pobieżnie, a skupiłam się na opowiadaniach. Można w nich znaleźć historie różnych ludzi w jakiś sposób związanych z Blythe'ami, chociażby tylko poprzez "słyszenie" o tej rodzinie idealnej. Bo tak właśnie jest przedstawiana - jako najbardziej idealna rodzina świata... chwilami aż do mdłości... Ale same opowiadania bardzo mi się podobały, historie są wciągające i nie cukierkowe. 

niedziela, 1 kwietnia 2012

"Kot, który patrzył w gwiazdy" Lilian Jackson Braun

Kolejna książka z serii "Kot, który..." Spotkałam się z opinią, że te książki są takie same i po pewnym czasie zaczynają się nudzić, ale uważam inaczej. Przede wszystkim jest to dla mnie książka mająca na celu RELAKS, a nie zastanawianie się nad treścią. W związku z tym czytam już 21 tom tej serii i nie nudzi mi się ;-) Styl jest zabawny i dzięki temu, że treść zawiera co jakiś czas "przypominajki", nawet jeśli coś zapomnę, będę wiedziała o co chodzi, kto z kim, kto kogo i dlaczego :D
Dlatego, jeśli masz zamiar odpocząć podczas lektury i pośmiać się czasem z perypetii jowialnego dziennikarza i jego dwóch syjamskich kotów, polecam :)