Moja ocena: 5/6
Kiedy zobaczyłam, że Harlan Coben napisał powieść wspólnie z Reese Witherspoon, postanowiłam sprawdzić, co z tego wyszło, ponieważ lubię zarówno pisarza, jak i aktorkę. Jak zwykle zastanawiałam się podczas lektury, kto napisał poszczególne fragmenty i w ogóle, jak wyglądała praca pisarska w duecie. W przypadku Reese to debiut literacki. Dla Cobena zaś to kolejny thriller. Jak ostatecznie wypadło to literackie combo?
Maggie McCabe to pozbawiona prawa do wykonywania zawodu chirurg plastyczna, która zmaga się z żałobą po stracie męża, również lekarza. Mieszka z siostrą i jej synem, tonie w długach i staje się pośmiewiskiem całego medycznego środowiska, w którym popełnienie błędu lekarskiego skreśla na zawsze z listy pożądanych osób, choćby nie wiadomo jaką do tej pory miało się wspaniałą reputację.
Maggie jest jedną z najlepszych, dlatego właśnie ją zaprasza na rozmowę przyjaciel jej matki, bardzo poważany lekarz, przedstawiając jej rewelacyjną i dobrze płatną propozycję przeprowadzenia pewnej operacji. Głównym zainteresowanym jest niesamowicie bogaty rosyjski oligarcha, który w całkowitej dyskrecji chce zmienić wygląd swój i swojej kochanki. Maggie dostaje zapewnienie, że jeśli wszystko przebiegnie bez komplikacji, jej problemy i kłopoty jej siostry się skończą. Długi znikną, a sprawa w sądzie, która toczy się przeciwko niej, zostanie umorzona. Poza tym Maggie coraz bardziej brakuje atmosfery sali operacyjnej i wszystkiego, co jest związane z pomaganiem ludziom ze skalpelem w ręku. Kto by się w tej sytuacji nie zdecydował?
Kiedy lekarka przekracza próg posiadłości Olega Ragorawicza, nie ma już odwrotu. Środki bezpieczeństwa, które podejmują pracownicy bogacza, trochę niepokoją Maggie, ale chęć powrotu na salę operacyjną i pozbycia się problemów finansowych są silniejsze niż strach. Wszystko zaczyna się sypać, kiedy po przeprowadzeniu obu operacji kobieta orientuje się, że jej pacjent zniknął, Nadia, jego kochanka, ma na udzie identyczny tatuaż jak jej zmarły mąż, a szef ochrony Ragorawicza nakłania ją do jak najszybszego opuszczenia posiadłości, chociaż początkowe ustalenia były całkiem inne.
Maggie, zamiast spakować się i wyjechać, rozpoczyna własne śledztwo, w którym pomaga jej niespodziewanie kobieta Olega. Pojawiają się pewne wątki, które nie dają lekarce spokoju. Skąd na nodze Nadii kopia tatuażu Marka? Dlaczego kochanka Olega udaje przed nim, że nie zna angielskiego? Gdzie podział się przyjaciel Maggie i jej męża, trzeci chirurg Trace? Czy śmierć Marka faktycznie była skutkiem napaści bandytów na ośrodek, w którym pomagał potrzebującym w czasie misji humanitarnej?
Sporo wydarzeń w tej fabule określiłabym mianem naciąganych. Choćby to, że Maggie, chirurg plastyczny, przeprowadziła transplantację serca. Akcja była niezwykle dynamiczna, na zasadzie "zabili go i uciekł", ale w sumie czytało mi się bardzo dobrze. Poruszone wątki były interesujące, a ujawnione tajemnice sprawiały, że chciałam czytać dalej. Styl powieści sprawił, że ciąg zdarzeń toczył się płynnie i szybko.
Zakończenie takie trochę bez efektu wow. Liczyłam na jakiś fajerwerk na koniec, ale nie pojawił się. Mimo tego mankamentu polecam, chyba że nie lubicie thrillerów medycznych :)

