niedziela, 13 września 2026

"Zanim ucichnie rzeki śpiew" Marlena Wittstock - recenzja [PATRONACKA]


Tytuł: "Zanim ucichnie rzeki śpiew"
Autor: Marlena Wittstock
Gatunek: powieść obyczajowa
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Szara Godzina
Cykl: Na Pomorzu, tom 2

Moja ocena: 6/6

Drugi tom cyklu Na Pomorzu autorstwa Marleny Wittstock wciągnął mnie w swój świat od pierwszych stron. Na to właśnie liczyłam, kiedy kończyłam tom pierwszy i nie zawiodłam się.

Emilia Żarnowiecka wiedzie życie bogatej panny z dobrego domu, szlachcianki z dworu. Pochodzi z konserwatywnej rodziny, która zaplanowała życie córki, nie pytając jej o zdanie. O jej rękę stara się już przystojny młody mężczyzna z ich sfery. Problem polega na tym, że Emilia nie kocha tego człowieka. Darzy go szacunkiem, ale nic więcej do niego nie czuje. Chciałaby wyjść za mąż za kogoś, kogo pokocha. Tymczasem jej rodzice nie wyobrażają sobie sytuacji, w której ich córka miałaby się sprzeciwić ich woli. 

Kiedy podczas Sobótki Emilia poznaje młynarza Leona Labudę, jej podejście do własnego życia zaczyna się zmieniać. Szybko orientuje się, że czuje do mężczyzny coś więcej niż zwykłą sympatię. Labuda jest od niej znacznie starszy, a do tego jest wdowcem i ma trójkę dzieci. Nie jest to dobra partia dla szlachcianki, z czego Emilia świetnie zdaje sobie sprawę. Do tego sytuacja polityczna jest fatalna i zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby Emilia wyszła za mąż za mężczyznę, który zapewni jej bezpieczeństwo w obliczu wojny. 

Leon odwzajemnia uczucie panny Żarnowieckiej, jednak próbuje wytłumaczyć jej, że w świecie, w którym żyją, nie mogą być razem. Ich miłość jednak jest tak silna, że decydują się na nieodwracalny krok, aby połączyć się na zawsze, zanim Leon wyruszy na front. Emilia jako pani Labudowa, wbrew woli rodziców, a przede wszystkim matki, przenosi się do domu Leona i przejmuje opiekę nad jego dziećmi. Dwójka młodszych szkrabów szybko obdarza kobietę zaufaniem i miłością, jednak najstarsza córka, nastoletnia Katarzyna, wciąż daje macosze do zrozumienia, że nie jest w ich domu mile widziana. Mieszkańcy wsi również są bardzo zdystansowani i często wyśmiewają się z "zachcianki" panienki z dworu. Jak potoczą się losy młodej kobiety? Czy Emilia poradzi sobie w domu młynarza, bez służby i wsparcia? Czy Leon zdoła wrócić z wojny? Czy państwo Żarnowieccy wybaczą córce mezalians?

Autorka wspaniale przedstawiła realia epoki i dopracowała tło społeczno-polityczne. Bohaterowie są wyraziści i realistyczni. Bardzo podobał mi się ludowy, kaszubski klimat powieści, a w tym rewelacyjnie przedstawione zachowanie mieszkańców wsi, w której przyszło mieszkać Emilii po ślubie, i ich przemiana. 

Przez tę historię po prostu się płynie, chłonąc kolejne wydarzenia, obserwując dylematy bohaterów i konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji. Znajdziecie tu barwną opowieść o odwadze, stawianiu czoła przeciwnościom losu, radzeniu sobie ze stratą i zaczynaniu od nowa.   

Zdecydowanie polecam i już nie mogę doczekać się trzeciego tomu tego cyklu.


Za możliwość przeczytania książki i patronowania jej dziękuję 
Wydawnictwu Szara Godzina



piątek, 4 września 2026

"Wiedźma i mniszka" Monika Maciewicz - recenzja


Tytuł: "Wiedźma i mniszka"
Autor: Monika Maciewicz
Gatunek: słowiańskie fantasy
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: SQN

Moja ocena: 6/6

Minęło sporo czasu od ostatniej książki słowiańskiej, więc nadszedł czas na lekturę w tym klimacie. Wybór padł na "Wiedźmę i mniszkę" Moniki Maciewicz. Mam już na półce trylogię Wiedma tej autorki oraz książkę dla dzieci "Mali Słowianie", więc wybór był oczywisty.

Imka żyje we wczesnośredniowiecznej Polsce, w której zachodzą już pierwsze zmiany w wierze. Nowa religia zaczyna coraz bardziej wypierać starych bogów. Życie dziewczyny nie jest łatwe. Została skrzywdzona przez leśnych, nie ma rodziców ani męża, ale nie jest sama. Ma ją - Jętkę, wilczycę, którą kocha nad życie. Wadera odwdzięcza jej się za to uczucie, przynosząc upolowane zwierzęta. Las jest dla Imki łaskawy. Leszy chroni ją przed niebezpieczeństwami, dzięki czemu dziewczyna wciąż żyje i ma się nieźle, chociaż właściwie nie ma nikogo, na kim mogłaby polegać. Pewnego dnia z nieba spada... wiedźma Mlada. To wydarzenie i ta znajomość całkowicie odmieni życie Imki. Chociaż dziewczyna traktuje nieznajomą z dystansem, jednak decyduje się jej pomóc. Szybko okazuje się jednak, że wiedźma jest wyjątkowo pechową osobą. To generuje sporo humorystycznych scen i lekkich dialogów między bohaterkami. Są jednak i wydarzenia trudne, jak chwila, w której Imka traci wilczycę i postanawia wyruszyć w niebezpieczną drogę do Wilczego Uroczyska, gdzie bije żywa woda, która może wrócić życie Jętce. Jak poradzi sobie w drodze? Czy dotrze do celu? Kogo spotka podczas wędrówki? Czy Mlada bardziej pomoże, czy zaszkodzi Imce?        

Czytało mi się świetnie, klimat słowiański bardzo mi się podobał, ale do tej pory dręczy mnie jedna myśl. Według mnie tytuł jest mylący, bo o ile Mlada faktycznie była wiedźmą, to Imka nie została mniszką. Była posługaczką mniszek. Efekt jest taki, że podczas lektury ciągle podświadomie czekałam na kolejną bohaterkę, pasującą do tytułu ;-)


wtorek, 25 sierpnia 2026

"Mąż, którego zabiła" Mina Sakurai - recenzja


Tytuł: "Mąż, którego zabiła"
Autor: Mina Sakurai
Gatunek: thriller japoński
Liczba stron: 216
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 4/6 

"Mąż, którego zabiła" to thriller autorstwa współczesnej pisarki japońskiej Miny Sakurai. To moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem i byłam bardzo ciekawa, czy spodoba mi się taki klimat. Jakiś czas temu miałam okazję obejrzeć japoński horror "Czarna woda" z 2002 roku, który wywołał we mnie spore emocje. Liczyłam na to, że ten thriller również zadziała na moją wyobraźnię.

Mana Suzukura pięć lat temu przeniosła się do Tokio. Spełnia się w swojej pracy jako projektantka odzieży, a także cieszy się spokojem i kontrolą nad własnym życiem. W jej uporządkowanym świecie pojawia się jednak pewien problem. Jeden ze współpracowników zaczyna być wobec niej natarczywy i nie rozumie, że Mana w ogóle nie jest nim zainteresowana. Podczas jednej z niezręcznych sytuacji, kiedy mężczyzna próbuje siłą dostać się do jej mieszkania, z opresji ratuje ją nieznajomy. Kiedy jednak kobieta przygląda się dokładniej wybawcy, dostrzega w nim niebywałe podobieństwo do swojego męża. Kłopot w tym, że jej mąż od pięciu lat powinien nie żyć. Tymczasem okazuje się, że ma się nieźle i twierdzi, że przeżył wypadek sprzed lat, ale stracił pamięć i długo dochodził do zdrowia. Prosi Manę, by spróbowali wrócić do siebie, jednak dla niej to trudna decyzja, bo Kazuki sprzed wypadku był agresywny i często ją bił. Teraz zachowuje się zupełnie inaczej, jest miły, troskliwy i bardzo uprzejmy. Mana postanawia dać mu szansę, ale cały czas jest czujna, tymczasem mężczyzna próbuje dowiedzieć się jak najwięcej z tego, czego nie pamięta o sobie i ich małżeństwie. 

Czy amnezja może wpływać na charakter człowieka? Czego Mana dowie się podczas śledzenia męża? Czy Kazuki naprawdę stracił pamięć, czy to raczej manipulacja w jakimś ukrytym celu? Jak skończy się ta historia?

Jeśli spodziewacie się emocjonalnego thrillera podnoszącego ciśnienie, to raczej nie ten kierunek. Nie określiłabym tej powieści mianem thrillera, chyba że japońska wersja po prostu tak ma. Nie mam porównania, bo nie czytałam innych tego typu książek. W każdym razie, gdybym miała scharakteryzować klimat tej historii, to porównałabym go do tradycyjnego Japończyka: uprzejmy, grzeczny, zdyscyplinowany i ułożony, a przede wszystkim powściągliwy. Nie ma tu epatowania emocjami, nawet w scenach, które aż się o to proszą. Dialogi są spokojne, bardzo grzeczne, jakby rozmawiający wciąż się sobie wzajemnie kłaniali. To jest taka powieść, która nie chce nikomu sprawiać kłopotu niepotrzebnym stresem ;-)   

       

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona


sobota, 22 sierpnia 2026

Pokonaj cukrzycę. 5 prostych kroków, dzięki którym obniżysz poziom cukru we krwi i cofniesz cukrzycę typu 2 Beverly Yates - recenzja


Tytuł: "Pokonaj cukrzycę. 5 prostych kroków, dzięki którym obniżysz poziom cukru we krwi i cofniesz cukrzycę typu 2"
Autor: Beverly Yates
Gatunek: poradnik
Liczba stron: 367
Wydawnictwo: Kobiece

Moja ocena: 4/6

"Pokonaj cukrzycę. 5 prostych kroków, dzięki którym obniżysz poziom cukru we krwi i cofniesz cukrzycę typu 2" to poradnik napisany przez doktor Beverly Yates, ekspertkę od zdrowia metabolicznego. Skierowany jest do osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2, stanem przedcukrzycowym i insulinoopornością.

Autorka jest licencjonowaną naturopatką, mającą genetyczne predyspozycje do cukrzycy typu 2 i stanu przedcukrzycowego. Kilkanaście osób z jej rodziny również choruje na tę chorobę. Będąc w takiej sytuacji w naturalny sposób zainteresowała się przyczynami cukrzycy i sposobami jej leczenia. 

Dr Yates wypracowała program składający się z pięciu kroków, które mają poprowadzić chorego do zdrowia. Traktuje ludzi i ich problemy zdrowotne holistycznie, a także stara się zmienić ich sposób myślenia o sobie i swojej chorobie. 

W poradniku znajdziecie rozdziały wyjaśniające kolejne kroki programu Yates:
1. Żywienie
2. Harmonogram posiłków
3. Sen
4. Ćwiczenia i trening siłowy
5. Stres

Bardzo ciekawe były dla mnie informacje z rozdziału pierwszego. Tam znajdziecie podstawy i wyjaśnienie najważniejszych spraw związanych z cukrzycą i jej obecnością w organizmie człowieka. W przypadku posiłków niestety nie skorzystam z niczego, ani z opisów, ani z przepisów, ale to ja. Możliwe, że ktoś inny wybierze coś dla siebie. Trochę rozbawiły mnie rady w rozdziale dotyczącym stresu i jego wpływu na życie i zdrowie. We współczesnym świecie stresujemy się prawie wszystkim, co nas spotyka, więc rada, aby ograniczać lub wręcz wyeliminować źródła stresu jest trochę nierealna. Jak mam na przykład wyeliminować stres, którego źródłem są sytuacje w pracy? Przecież nie rzucę roboty ;-) Chociaż to byłaby dość kusząca opcja.

Po przeczytaniu całej publikacji przyszła mi do głowy pewna myśl. Podziwiam ogrom pracy, który włożyła doktor Yates w przygotowanie autorskiego programu leczenia, jednak zastanawiam się, kiedy ci pacjenci mieli czas, aby te wszystkie zalecenia realizować... 

Muszę przyznać, że spodziewałam się po tej publikacji czegoś innego, chociaż dowiedziałam się sporo o mechanizmie powstawania cukrzycy i sposobach radzenia sobie z chorobą. Czytając, miałam czasem wrażenie, że to takie trochę czary-mary i choroba w magiczny sposób znika. Prawdopodobnie winny temu jest brak określenia czasu, jaki poświęcili pacjenci lekarki na powrót do zdrowia. Opisała ona jedynie krótkie wycinki z życia osób, którym pomagała wrócić do zdrowia, a cały proces cofania się cukrzycy był zapewne bardziej rozciągnięty w czasie. No i jednak autorka nie jest Polką, więc część porad nie do końca przystaje do naszych realiów.

Myślę jednak, że warto sięgnąć po tę pozycję i poznać spojrzenie doktor Yates na trzy problemy zdrowotne, z którymi zmaga się coraz więcej osób. I przede wszystkim spojrzeć na siebie oczami lekarki, która powtarza aż do znudzenia: "To nie jest Twoja wina, że chorujesz", bo pacjenci często czują się winni albo są obrzucani przez innych winą za swoje problemy zdrowotne. Tymczasem często to genetyka decyduje o tym, czy ktoś zachoruje, czy nie. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece



czwartek, 20 sierpnia 2026

"Mit mitów" Paul Sado - recenzja

Tytuł: "Mit mitów"
Autor: Paul Sado
Gatunek: sensacja, thriller  
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Falcomp Studio

Moja ocena: 5/6

„Mit mitów” to thriller historyczny, który łączy tajemnicę, zagadki i autentyczne miejsca z pytaniami o historię, prawdę oraz mechanizmy powstawania mitów. Wprawdzie fabuła jest fikcją literacką, ale została osadzona wśród prawdziwych wydarzeń, postaci, dokumentów i relikwii, dzięki czemu granica między tym, co historyczne, a tym, co wymyślone, staje się jednym z ciekawszych elementów powieści.

Głównym wątkiem powieści jest zaginięcie profesora Michała Bauera oraz poszukiwania tajemniczej relikwii z czasów II wojny światowej, która może zmienić postrzeganie historii. Śledztwo prowadzi archeolog Chrystian Falk, a pomaga mu Elizabeth Bauer, córka zaginionego mężczyzny. 

Nie jest to książka, która próbuje narzucić czytelnikowi określone poglądy. Tematy związane z wiarą, chrześcijaństwem i historią traktuje raczej jako punkt wyjścia do stawiania trudnych pytań i rozważań o tym, czy to, czego uczymy się od lat w szkole, jest prawdą, czy wymysłem. Autor zachęca do samodzielnego myślenia i zastanowienia się, gdzie kończy się udokumentowany fakt, a zaczyna legenda, interpretacja czy świadomie tworzony mit.

Dużym atutem jest również połączenie warstwy historycznej z dynamiczną akcją. Historyczne informacje nie mają formy naukowego wykładu – pojawiają się przede wszystkim wtedy, gdy pomagają odkrywać kolejne elementy zagadki. Krótkie rozdziały i thrillerowa konstrukcja sprawiają, że mimo ponad czterystu stron książkę czyta się płynnie.

Po zakończeniu lektury możecie liczyć na szczegółowe wyjaśnienia dotyczące bohaterów występujących w powieści, miejsc akcji i wydarzeń historycznych. Autor ujawnia, które wątki powstały na bazie faktów, a które są fikcją literacką.

„Mit mitów” będzie dobrym wyborem dla czytelników, którzy lubią tajemnice, historyczne zagadki i opowieści pozostawiające coś do przemyślenia. To książka, którą można przeczytać po prostu jako wciągający thriller, ale można też zatrzymać się nad jej drugim dnem i zadać sobie pytanie: jak łatwo prawda może zostać przysłonięta przez opowieść, w którą ludzie bardzo chcą uwierzyć?


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi