Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Maciewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Maciewicz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2025

"Mali Słowianie" Monika Maciewicz - recenzja


Tytuł: "Mali Słowianie"
Autor: Monika Maciewicz
Gatunek: literatura dziecięca z wątkami słowiańskimi
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Moja ocena: 6/6

"Mali Słowianie" to rewelacyjnie napisana książka o przygodach naszych słowiańskich przodków. Jej autorką jest Monika Maciewicz, którą znam z cyklu Wiedma. Wiedziałam, że będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Niemój i Nielubka mieszkają z rodzicami w słowiańskiej osadzie. Zbliża się jeden z najważniejszych dni w życiu człowieka, postrzyżyny dla chłopca i zapleciny dla dziewczynki. Dzieciaki z przejęciem oczekują nadchodzących zmian. Otrzymają właściwe imiona i ich życie całkowicie się zmieni. Czy te zmiany przypadną im do gustu? Te i wiele innych tradycji i zwyczajów słowiańskich poznajemy z dziewięciu opowiadań o rodzeństwie. Bliźniaki prowadzą nas przez kolejne wydarzenia ze swojego życia. Wszystko opisane jest prostym językiem, a nieznane określenia są od razu wyjaśniane na marginesach, a także w tekście książki.  

Kultura słowiańska jest niezwykle bogata i równocześnie tajemnicza. Przekazy słowne nie są niestety najlepszym źródłem do odkrywania wiedzy. Na szczęście sztab naukowców od lat czuwa nad tym, by tych materiałów było coraz więcej. I ogromnie cieszy to, że na rynku wydawniczym są dostępne nie tylko opracowania pełne naukowego słownictwa, ale także takie, które trafią do najmłodszych.

Zdecydowanie polecam Wam "Małych Słowian". Poznajcie bliźniaki z zamierzchłych czasów i słowiańskie tradycje.


niedziela, 13 sierpnia 2023

"Żmijątko" Monika Maciewicz - recenzja


Tytuł: "Żmijątko"
Autor: Monika Maciewicz
Gatunek: fantasy, slavic book
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Zyk i S-ka
Cykl: Wiedma, tom 3

Moja ocena: 6/6

"Żmijątko" to trzeci i ostatni tom słowiańskiej serii Wiedma autorstwa Moniki Maciewicz. Z przyjemnością po raz trzeci wkroczyłam do świata wiedźmy Biwii i jej bliskich.

Biwia wrosła w swoje otoczenie. Pomaga ludziom, ratuje z opresji, leczy, doradza. Jednak pewnego dnia do jej spokojnego świata wkracza chaos i lęk. Oto Jaropełk, żmijątko, przybywa zrozpaczony z błaganiem o pomoc. Okazuje się, że uprowadził ukochaną, która miała być ofiarą dla Welesa. Przeciwstawienie się bogom nie wróży nic dobrego. Żertwa dla bogów jest święta i nie wolno ot tak sobie jej zabierać. Tymczasem Jaropełk wyrusza wykonać pewne zadanie, a Wiedmę prosi o opiekę nad jego ukochaną. Biwia nie spodziewa się jednak, ile zamętu do jej życia wprowadzi dziewczyna uratowana przez chłopca-żmija. 

Dodatkowym problemem jest ogarniająca świat susza. Nie skutkują żadne błagania, modlitwy ani składane bogom ofiary. Wiedma czuje, że zbliżają się kłopoty. Niemoc innych wiedźm, spadające gwiazdy czy przewrócona kamienna baba wywołują niepokój i niepewność o przyszłość.

Niespodziewanie w domu Biwii pojawia się niezwykle bezpośrednia dziewczyna z czerwonymi włosami, która okazuje się być Żywią, wybranką Jaropełka. Niedoszła ofiara Welesa z jednej strony okazuje swoje przywiązanie i miłość do chłopca-żmija, a z drugiej w irytujący sposób uwodzi wszystkich mężczyzn, którzy staną na jej drodze. Biwia od początku nie pała sympatią do dziewczyny i szybko okazuje się, że miała rację. 

Akcja powieści jest wartka i pełna interesujących wydarzeń. Dopracowany pomysł i płynny język pozwalają z przyjemnością zanurzyć się w świat słowiańskich bogów, żmijów, a nawet smoków. Aż żal, że to już ostatni tom serii, ale będę ją bardzo mile wspominać.  

Poza głównymi wątkami znajdziecie w powieści również sporo wątków pobocznych, obyczajowych, smakowicie słowiańskich, pełnych wierzeń, rytuałów i mentalności ówczesnych ludzi. Bardzo lubię te "wypełniacze" fabuły, stanowiące fantastyczne tło całej opowieści. Dodatkowym plusem jest ogromna plastyczność opisów, dzięki której łatwo wyobrazić sobie rozgrywające się wydarzenia.

Jeśli zapragniecie bliżej poznać Biwię, najpierw sięgnijcie po "Wiedmę" i "Kruki", aby zachować ciągłość i chronologię tej historii. Pasjonaci slavic booków z pewnością będą zachwyceni stworzonym przez autorkę klimatem.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka


niedziela, 27 listopada 2022

"Kruki" Monika Maciewicz - recenzja

"Kruki" to drugi tom cyklu o przygodach wiedźmy Biwii. Słowiański klimat nie odpuszcza, jest swojsko i intrygująco. Do tego kolejna fascynująca okładka.

Tym razem Biwia wyrusza do Poznania, do Chramu Swaroga, dokąd wezwał ją tamtejszy żerca. Kapłana niepokoi zachowanie kruków, z którego stara się on odczytywać znaki, jednak nie potrafi ich zinterpretować. Biwia jest widzącą, zatem liczy on na jej pomoc. W przepowiedni ptaków daje się dostrzec zbliżającą się wojnę i zarazę. Przed okolicznymi mieszkańcami zatem same klęski i trudności... Do tego na drodze wiedmy staje jej dawna miłość, kochanek, który teraz ma żonę, ale dawne uczucie chyba nie wywietrzało mu jeszcze z głowy, a Biwii z serca. Na kobietę czekają różne niebezpieczeństwa, związane zarówno ze światem ludzi, jak i słowiańskich stworów. Czy zdoła uchronić się przed nimi?  

W drugim tomie cyklu Biwia jest już pewną siebie wiedźmą i świetnie radzi sobie w tej roli. Odczytuje znaki, wędruje z pomocą i wsparciem tam, gdzie jej potrzebują, ale pozwala sobie również na złe uczynki, jak człowiek, który jest istotą dwoistą, więc ma w sobie trochę dobra i trochę zła. Szczególnie, kiedy w grę zaczynają wchodzić uczucia. 

Podczas lektury miałam wrażenie, że autorka chciała zbyt wiele umieścić w jednej książce. Mamy tutaj naprawdę wiele motywów, które momentami zostały zaledwie zarysowane, ale kiedy już się człowiek zagłębi w ten słowiański świat, dzięki stylowi autorki zatapia się po uszy i uczestniczy w wydarzeniach tak, jakby stał obok bohaterów. Wtedy wielość wątków nie przeszkadza i nie gubiłam się w nich. Dopiero odtworzenie ich o lekturze stanowić może pewien problem. Ale lekkość kryjąca się w tekście pozwala na przyjemne spędzenie czasu z tą książką. 

Jeśli lubicie słowiańskie wierzenia i tradycje, tutaj znajdziecie ich sporo, a do tego tło historyczne, które nie przytłacza, lecz uzupełnia przygody bohaterów. Zdecydowanie polecam.

Tytuł: "Kruki"
Autor: Monika Macewicz
Gatunek: fantasy słowiańskie
Liczba stron: 265
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Wiedma, tom 2

Moja ocena: 6/6


wtorek, 22 listopada 2022

"Wiedma" Monika Maciewicz - recenzja

Chociaż nie jestem sroką okładkową, to muszę stwierdzić, że okładka słowiańskiej powieści "Wiedma" autorstwa Moniki Maciewicz jest po prostu obłędna. Hipnotyzuje drobnymi elementami i zachwyca kolorystyką.

Słowiańskie klimaty w książkach zawsze mnie przyciągają. Fascynuje mnie tamten świat i wierzenia ludzi oraz ich sposób postrzegania świata, o którym jeszcze niewiele było wiadomo. Jak kreatywni musieli być ludzie, aby wyjaśnić sobie i innym na przykład niezrozumiałe dla nich wtedy zjawiska atmosferyczne!

Wiedma to stara i mądra szeptunka, mieszkająca na wyspie Ledo. Kobieta ratuje od śmierci brata bliźniaka Biwy, jednak za ratunek żąda zapłaty. Chce, aby dziewczynka udała się do niej na nauki i zajęła jej miejsce. Biwa zgadza się poświęcić dla brata i kiedy nadchodzi czas, wyrusza do domu Wiedmy. Kiedy Biwa przechodzi inicjację, jej życie zmienia się całkowicie. Uczy się wszystkiego, co powinna wiedzieć wiedźma. Nie jest to łatwa nauka, szczególnie, że Biwie wydaje się, iż nie ma specjalnych zdolności, jak inne czarownice. Ma jednak wizje, w których widzi różne zdarzenia. Czy dobrze jest znać przyszłość? Czy dziewczyna będzie potrafiła wykorzystać tę umiejętność w życiu? Co stanie się, kiedy stara Wiedma odejdzie do Nawii?

Monika Maciewicz świetnie opisała słowiańskie wierzenia i tradycje, codzienne życie Słowian, ich problemy, radości i smutki. Czytając, miałam wrażenie, że przebywam z bohaterami w ich chatach, wędruję ich ścieżkami i muszę podejmować wraz z nimi niekiedy bardzo ważne decyzje, które zaważą na całym ich życiu. 

Wspaniale było wkroczyć w ten świat pełen magii i słowiańskich stworów. Bardzo podobało mi się też to, że Biwia nie została przedstawiona jako superbohaterka, wiedźma, która wszystko wie i potrafi, ale jako dziewczyna, która się wciąż uczy jak być czarownicą, ma swoje obawy i dylematy, z których musi jakoś wybrnąć. Akcja nie jest szalenie dynamiczna, ale właśnie dzięki temu wykreowany przez autorkę świat ma swój niepowtarzalny klimat i zaprasza czytelnika z całą swoją słowiańską mocą.     

Autorka pokusiła się również o odwzorowanie w pewnym stopniu ówczesnego języka. Dla mnie na plus są przypisy z objaśnieniami użytych w tekście staropolskich słów.

Jeśli lubicie słowiańskie klimaty i macie chęć na lekką powieść z gatunku tych do relaksu, to polecam "Wiedmę". Czyta się wyśmienicie.

Tytuł: "Wiedma"
Autor: Monika Maciewicz
Gatunek: fantasy, slavic book
Liczba stron: 325
Wydawnictwa: Zysk i S-ka
Cykl: Wiedma, tom 1

Moja ocena: 6/6