Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kierstin Gier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kierstin Gier. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2012

"Zieleń szmaragdu" Kierstin Gier

Właśnie skończyłam czytać trzeci tom trylogii czasu. Musze przyznać, że dawno nie czytałam tak wciągającej książki. Ogólnie rzecz biorąc jest odrobinę przewidywalna, ale i zaskakujących momentów jest sporo. Ciekawie prowadzona akcja, wątki bardzo wyczerpująco przedstawione, wiele wydarzeń rozgrywających się w różnych czasach, a nierozerwalnie ze sobą powiązanych. Nie da się przy tej książce nudzić, zdecydowanie nie. Trzeba śledzić akcję, bo inaczej człowiek się pogubi kompletnie. Zakończenie według mnie w sam raz, ale to taki rodzaj książki, że chociaż wszystko zostało ostatecznie wyjaśnione, chciałoby się czytać dalej, żeby dowiedzieć się, co ciekawego wydarzyło się u bohaterów później. Ale cóż... nie można mieć wszystkiego. Resztę trzeba sobie po prostu wyobrazić :-) 

sobota, 26 maja 2012

"Błękit szafiru" Kerstin Gier

Kolejny ton trylogii czasu Kerstin Gier. Gwendolyn dalej próbuje się odnaleźć w nowej dla niej rzeczywistości. Z dnia na dzień okazało się, że to ONA odziedziczyła gen przenoszenia się w czasie, a nie jej kuzynka Charlotta, którą przygotowywano do tych podróży właściwie od urodzenia. Nie jest jej łatwo, nie jest informowana o wielu istotnych sprawach, podejrzewana o zdradę, uważana za głupią i zupełnie nieodpowiednią osobę do wypełniania obowiązków, które na nią spadły. Do tego jeszcze została uwiązana do miejsca pobytu, bo regularnie musi poddawać się elapsji, by uniknąć niekontrolowanych przeskoków w czasie. Same minusy w tym nowym życiu... ale czy na pewno? Nad tym trzeba się głębiej zastanowić, bo oczywiście jest również motyw miłości... uczucia dziwnego, bo Gideon - obiekt uczuć Gwen - jest dość skomplikowanym osobnikiem. Raz całuje ją bez uprzedzenia, za chwilę rzuca w jej stronę tylko urażone, chłodne spojrzenia. Gwendolyn zupełnie nie wie, co o tym myśleć, ale cóż... miłość nie wybiera :) Bardzo wciągająca lektura. Z niecierpliwością czekam na ostatni tom :)

poniedziałek, 7 maja 2012

"Czerwień rubinu" Kerstin Gier

Pierwsza część trylogii wciągnęła mnie tak, że nie mogę się doczekać pozostałych dwóch ;-) Główną bohaterką jest Gwen, której wydaje się, że jest zupełnie zwyczajną nastolatką. Właśnie - WYDAJE JEJ SIĘ... bo pewnego dnia okazuje się, że to ona odziedziczyła gen podróży w czasie, a nie jej kuzynka, którą całe życie do tego przygotowywano. Gwen przenosi się w przeszłość zupełnie nieoczekiwanie, na chwilę lub dwie, po czym wraca do swoich czasów. Oczywiście nie obejdzie się bez wątku miłosnego, więc pojawia się wśród innych postaci przystojny Gideon, który również jest podróżnikiem w czasie. Razem skaczą w przeszłość, by zdobyć krew pozostałych podróżników. A po co...? Nie powiem, sami przeczytajcie ;-)