Moja ocena: 6/6
Powieści Danuty Chlupowej zawsze uczą mnie czegoś nowego. Mariaż fikcji literackiej z prawdziwymi wydarzeniami to jedno z moich ulubionych połączeń w książkach. Tym razem poznałam historię tajnego szpitala, który działał w Dziwnowie na wyspie Wolin po II wojnie światowej i przyjął ogromną liczbę uchodźców z Grecji, którzy zostali ranni podczas walk w tamtejszej wojnie domowej. Nie miałam pojęcia o jego istnieniu.
Główną bohaterką drugiego tomu cyklu Pielęgniarki jest Liliana Skowrońska, córka znanego okulisty i profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Romuald Skowroński jest dodatkowo pasjonatem esperanto. Podczas konferencji poświęconej temu międzynarodowemu językowi poznaje młodego chirurga z Grecji, Steliosa Kyriakosa, którego zaprasza do domu. Liliana jest pod wrażeniem przystojnego gościa i szybko rodzi się między nimi uczucie. Niestety sprawy polityczne nie układają się dobrze i szybko okazuje się, że między tych dwoje młodych ludzi brutalnie wdziera się Hitler ze swoimi planami zawładnięcia światem. Wojna rozdziela Steliosa i Lilę, zostawiając im namiastkę bliskości w postaci rzadko wysyłanych listów. Liliana postanawia nauczyć się greckiego, aby mogła zrobić ukochanemu niespodziankę, pisząc do niego w jego ojczystym języku. Tymczasem wojna wdziera się w życie rodziny Skowrońskich z całą mocą. Profesor zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego, a Liliana z matką muszą opuścić dotychczas zajmowane mieszkanie i przenieść się do znacznie gorszego lokum. Tam czekają na powrót Romualda, próbując przetrwać w wojennych warunkach.
Podczas lektury obserwujemy losy profesora w obozie, życie Liliany, która podejmuje pracę pielęgniarki w szpitalu jenieckim PCK, troski rodziny Skowrońskich po powrocie profesora i emocje związane z milczeniem Steliosa.
W szpitalu, wśród pacjentów, Liliana spotyka kolegę sprzed lat, Wojtka. Grecka namiętność już dawno wywietrzała jej z głowy, a zastąpiła ją ciężka praca w szpitalu. Relacja z Wojtkiem nie jest dla młodej Skowrońskiej przyszłościowa, chociaż mężczyzna widzi to zupełnie inaczej. Czy przekona koleżankę do zacieśnienia więzi? Jak potoczy się leczenie Wojtka? I czy Stelios żyje?
Życie Liliany zmienia się diametralnie kilka lat po wojnie, kiedy zostaje wysłana nad morze, na tajną misję. Nie może zdradzić nawet rodzicom, dokąd trafiła, ani co tam robi. Sama początkowo nie ma pojęcia, czym będzie się zajmować i przede wszystkim, dlaczego wybrano właśnie ją, skoro wszystkie pozostałe pielęgniarki służą w wojsku, a ona jest cywilem. Wszystko powoli zaczyna się wyjaśniać, kiedy kobieta trafia na wyspę, gdzie czeka na nią miejsce pracy w tajnym szpitalu...
Drugi tom cyklu można czytać bez znajomości pierwszego, chociaż są drobne odniesienia do tamtej fabuły. Proponuję jednak sięgnąć również po "Słoneczne tarasy", gdzie poznacie historię innej pielęgniarki i jej koleżanek.
Ta opowieść na długo pozostaje w pamięci. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Książnica


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)