wtorek, 10 marca 2026

"O kocie, który ratował książki" Sosuke Natsukawa - recenzja


Tytuł: "O kocie, który ratował książki"
Autor: Sosuke Natsukawa
Gatunek: literatura piękna
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: ZNAK Koncept
Cykl: Kot, który..., tom 1

Moja ocena: 6/6

Jedyna książka japońskiego autora, jaką sobie przypominam, to "Okruchy dnia" Kazuo Ishiguro, którą czytałam dość dawno temu. Pamiętam, że mi się podobała, ale nie zmotywowałam się do poznania innych autorów z Japonii. Muszę jednak doprecyzować, że Kazuo Ishiguro to pisarz brytyjski japońskiego pochodzenia, więc trudno mi powiedzieć, czy jego styl przypomina pisarstwo Japończyków :)

Po powieść "O kocie, który ratował książki" autorstwa Sosuke Natsukawy sięgnęłam oczywiście głównie ze względu na książki w tytule. No i dobra, przyznam się, również z uwagi na piękną okładkę :D Nie ruszył mnie natomiast napis na okładce, że to światowy bestseller. W sumie to nawet go nie zauważyłam, kiedy kupowałam książkę.

"Jeśli czytasz i myślisz sobie, że książka jest trudna, to dlatego, że jest w niej coś dla ciebie nowego. Zetknięcie się z trudną książką to prawdziwa szansa".

Głównym bohaterem powieści jest nastoletni Rintaro Natsuki, który właśnie został na świecie sam. Po śmierci rodziców zaopiekował się nim dziadek, właściciel Antykwariatu Natsuki. Teraz, kiedy i dziadek odszedł, świat chłopca ma się całkowicie zmienić. Wkrótce będzie musiał się przenieść do ciotki, której właściwie nie zna. Przytłoczony sytuacją, nie chodzi do szkoły, tylko przesiaduje w antykwariacie i próbuje oswoić się z tym, co go spotkało. Kiedy pewnego dnia odwiedza go kot mówiący ludzkim głosem, Rintaro nawet nie spodziewa się, jak wyjątkowe wydarzenia staną się jego udziałem. Kot informuje nastolatka, że potrzebuje jego pomocy, a dokładniej - potrzebują jej książki, które ktoś krzywdzi. Natsuki postanawia ruszyć z odsieczą i wejść wraz z kotem (a wkrótce również z koleżanką ze szkoły) do tajemniczego, magicznego świata. Przed naszymi bohaterami otworzą się cztery labirynty, w których spotkają dziwnych ludzi i wymagające wsparcia, niszczone woluminy. Jak nieśmiały i wycofany Rintaro poradzi sobie z uratowaniem książek? Tego dowiecie się z kolejnych rozdziałów.

Styl pisarza jest bardzo plastyczny i przyjemny w odbiorze. W tekście umieścił on wiele interesujących fragmentów o książkach i czytaniu, nad którymi warto się zastanowić. Wiele z nich idealnie nadaje się do cytowania. 

Z przyjemnością obserwowałam przemianę nieśmiałego Rintaro. Początkowo wycofany i przerażony perspektywą przejmowania inicjatywy w jakichkolwiek działaniach, w obronie książek potrafił podjąć walkę i celnymi uwagami zmieniał perspektywę niszczycieli.     

Gdybym miała określić tę historię jednym słowem, chyba wybrałabym: magiczna. Trochę ze względu na gadającego ludzkim głosem kota i przemieszczanie się bohaterów w przestrzeni, a trochę z uwagi na jej klimat, miękki jak kocie futerko.

Polecam! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)