Moja ocena: 5/6
"Chłód" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Weroniki Mathii. Myślę, że po tej lekturze sięgnę po pozostałe powieści autorki.
Szymon Biały po trzydziestu latach odsiadki za zabicie kolegi wychodzi na wolność. Wprowadza się do przygotowanego dla niego pokoju w domu syna Przemka i jego rodziny. Mężczyzna jest już stary i schorowany, wiecznie smutny, cichy i skryty. Wielu mieszkańców Pasymia obserwuje go i wygłasza nieprzychylne uwagi. Praktycznie cała społeczność podchodzi do niego z dystansem, nawet własna rodzina do końca mu nie ufa. Wszyscy lokalsi wciąż żyją tragedią sprzed lat, której miejsce, ośrodek wypoczynkowy Rudka, teraz stoi opuszczone, jak wyrzut sumienia.
Najwięcej czasu z dziadkiem spędza jeden z jego dwóch wnuków, Patryk. Od dziecka wyszydzany przez rówieśników za bycie innym i odwagę wyrażania siebie poprzez fryzurę, makijaż czy stroje, które kompletnie nie pasują do chłopięcego stylu. Drugi wnuk, Dawid, stroni od dziadka, a wnuczka, Magda, bliźniaczka Patryka, choruje na porażenie mózgowe, więc to dziadek odwiedza ją, by zagrać dziewczynie na akordeonie.
Mijają kolejne dni od wyjścia Szymona z więzienia, a powietrze wydaje się gęstnieć. Tajemnica morderstwa sprzed lat nie daje spokoju, napięcie rośnie, aż w końcu staje się coś, co zmienia wszystko. Na terenie ośrodka Rudka zostają znalezione zwłoki Patryka. Wygląda na to, że chłopak popełnił samobójstwo, jednak możliwe, że ktoś mu pomógł pożegnać się z życiem. Zagadkę śmierci Patryka postanawia rozwiązać Karolina Rawa, technik kryminalistyczna, której babcia Nina mieszka w Pasymiu. Kobieta rozpoczyna prywatne śledztwo. Interesujące jest to, że starsza pani jest zamieszana w tragedię sprzed lat. Wkrótce zostaje znalezione drugie ciało. Możliwe, że obie zbrodnie są ze sobą powiązane, jednak Karolina potrzebuje czasu, aby rozwikłać tę makabryczną zagadkę. Rzecz jasna, podejrzenia natychmiast padają na Białego seniora. Jednak czy mężczyzna podniósłby rękę na wnuka? Czy w ogóle w jego wieku dałby radę nastolatkowi? Kim jest druga ofiara znaleziona w leśnym bunkrze nieopodal miasteczka? Do poszukiwań mordercy dołącza Dawid, a także Klaudia, siostra drugiej ofiary. Jakie tajemnice odkryją? Czy dramat sprzed lat wiąże się z obecnymi zgonami? Pytania mnożą się podczas lektury.
Mała miejscowość, którą autorka wybrała na miejsce akcji, idealnie pokazuje mechanizm tworzenia się przez lata klaustrofobicznej atmosfery i napięcia, które budują mieszkający tam ludzie, zamieszani we wspólną tajemnicę. Autorka pisze krótko, acz treściwie, chociaż nie spodziewajcie się informacji podanych na tacy. Trzeba się tu trochę nakombinować, spróbować poukładać podrzucone przez nią klocki. Nie zdziwcie się jednak, jeśli Wam się to nie uda, bo niedopowiedzeń i niejasności, które zaburzają obraz, jest tu całe mnóstwo. I chyba o to chodzi. Śledztwo ujawnia fakty powoli, a i tak nie otrzymujemy odpowiedzi na część pytań.
Stworzone przez autorkę postacie są wielowymiarowe, do bólu realistyczne, pełne niepewności i rozterek. Można stwierdzić, że pisarka wystawiła swoich bohaterów na ciężką próbę. Poza tym każdy z nich zbudowany jest inaczej. Mamy tu cały wachlarz charakterów. Jest człowiek, który po trzydziestu latach za kratami musi nauczyć się żyć na nowo i stawić czoła obserwującemu go światu, chłopak, który wciąż zbiera cięgi za to, że odstaje od tradycyjnego wizerunku mężczyzny, starsza kobieta, która chciałaby zbawić cały świat, małżeństwo, które zmaga się między innymi z chorobą dziecka, rodzina naznaczona piętnem morderstwa... Każdy z bohaterów nosi w sobie coś, co go wyróżnia, przy czym nie są to niestety pozytywne cechy, a raczej coś, z czym muszą się zmagać każdego dnia. Ciężaru całej tej opowieści dodają więc nie tylko wątki fabularne, ale także charaktery postaci oraz ich wzajemne relacje, które wciąż się przeplatają.
Książka podzielona jest na rozdziały, których tytuły ukierunkowują czytelnika. Bardzo pomogło mi to uporządkować sobie całość tej historii. Dostajemy tutaj różne perspektywy, które wzajemnie się uzupełniają.
Jedynym minusem było dla mnie to, że nie mogłam się wystarczająco mocno skupić na tej historii. Dlatego pewnie było mi trudno ogarnąć powiązania między bohaterami, a co za tym idzie - poszczególne wątki i konsekwencje kolejnych zdarzeń. Jednak czytało mi się świetnie i z pewnością sięgnę po pozostałe powieści autorki.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)