czwartek, 31 maja 2012

"Lodowy ogień" Mai Meyer

Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Świetnie się czyta nie tylko dlatego, że ma dużą czcionkę, ale przede wszystkim z powodu wartkiej akcji. Bohaterką jest niepozorna Mysz, dziewczynka, która od urodzenia pracuje w hotelu Aurora i nigdy nie wyszła poza jego obręb. Jej życie to złośliwości prawione przez boyów hotelowych i pokojówki oraz całonocne czyszczenie butów gości. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. W jej szary świat wkraczają dwie czarodziejki - Królowa Śniegu i Tamsin Spellwell. Tamsin wykrada królowej sopel lodu z serca i ucieka z nim. Czyni to, by pomścić śmierć swego ojca, którego królowa zabiła zamieniając w lodowy posąg. Obie zjawiają się w Sankt Petersburgu, w hotelu Aurora, gdzie pracuje i mieszka Myszka. I tu zaczyna się pełna magii opowieść, którą naprawdę warto przeczytać :)    

wtorek, 29 maja 2012

"Borne Sulinowo... jest jeszcze takie miejsce" Mirosława Łuczak

Druga część opowieści - sagi o najmłodszym polskim mieście Bornym Sulinowie, jego smutkach i radościach. Więcej w tej części statystyk różnego rodzaju, ale i o wydarzeniach jest dużo. Czyta się szybko, a do tekstu dołączone są kolorowe zdjęcia przedstawiające opisywane przez autorkę miejsca. 

niedziela, 27 maja 2012

"Jest takie miejsce..." Mirosława Łuczak

Wpadła mi w ręce książka pani Mirosławy Łuczak, która zostawiła swoje dotychczasowe życie w Łodzi i przeniosła się do Bornego Sulinowa - miasta, które pojawiło się na mapie Polski dopiero w 1992 roku. Wcześniej stacjonowały tu wojska radzieckie i wszystko było ściśle tajne. 
Pani Mirka pokochała to miejsce całym sercem i o tym właśnie opowiada w swojej książce. O radościach, smutkach, ludziach, którzy się wraz z nią tam sprowadzili, o wspólnych działaniach, organizowaniu życia kulturalnego i społecznego, a także o niesnaskach i rozczarowaniach. Książka bardzo ciekawa i prawdziwa :)

sobota, 26 maja 2012

"Błękit szafiru" Kerstin Gier

Kolejny ton trylogii czasu Kerstin Gier. Gwendolyn dalej próbuje się odnaleźć w nowej dla niej rzeczywistości. Z dnia na dzień okazało się, że to ONA odziedziczyła gen przenoszenia się w czasie, a nie jej kuzynka Charlotta, którą przygotowywano do tych podróży właściwie od urodzenia. Nie jest jej łatwo, nie jest informowana o wielu istotnych sprawach, podejrzewana o zdradę, uważana za głupią i zupełnie nieodpowiednią osobę do wypełniania obowiązków, które na nią spadły. Do tego jeszcze została uwiązana do miejsca pobytu, bo regularnie musi poddawać się elapsji, by uniknąć niekontrolowanych przeskoków w czasie. Same minusy w tym nowym życiu... ale czy na pewno? Nad tym trzeba się głębiej zastanowić, bo oczywiście jest również motyw miłości... uczucia dziwnego, bo Gideon - obiekt uczuć Gwen - jest dość skomplikowanym osobnikiem. Raz całuje ją bez uprzedzenia, za chwilę rzuca w jej stronę tylko urażone, chłodne spojrzenia. Gwendolyn zupełnie nie wie, co o tym myśleć, ale cóż... miłość nie wybiera :) Bardzo wciągająca lektura. Z niecierpliwością czekam na ostatni tom :)

środa, 9 maja 2012

"Listy z pudełka. Sekret mojej mamy" Ann Kirschner

Opowieść o prawdzie, okrucieństwie wojny, cierpieniu ludzi. Autorka przeprowadziła wywiady z wieloma osobami, które przeżyły koszmar obozów i mogły podzielić się z innymi swoją historią. Rozpoczęła od własnej matki, której życie jest właśnie tematem książki. Czytelnik znajdzie w niej nie tylko opisy życia wojennego i ludzkich tragedii, ale także listy przesyłane w rodzinach, między przyjaciółmi, zakochanymi. Między tymi na "wolności" i tymi w obozie. Nie jest to łatwa lektura, ale bardzo ciekawa. Jest to obraz kobiety i jej otoczenia. Jej życie, do którego trudno było jej wrócić, ale zrobiła to, by córka mogła opowiedzieć światu jej historię.