Nie będę udawać, że zrozumiałam sens tej powieści. Nie zrozumiałam. Liczyłam na sporą dawkę grozy, bo tak obiecywał opis. Jednak gatunek weird fiction to zupełnie nie mój klimat, dlatego może nie odczułam tych emocji, na które liczyłam. To chyba nie takie emocje miały być. Groza kojarzy mi się z lękiem, przerażeniem, które po mocnej lekturze sprawia, że nie idzie się ze strachu po ciemku do toalety albo wyobraźnia podsuwa wizję potwora ukrywającego się pod łóżkiem, a każdy niespodziewany dźwięk wywołuje gęsią skórkę. Nie doświadczyłam tego podczas lektury.
"Czoran" to mieszanka surrealizmu, absurdu i baśni. Fabuła składa się z wydarzeń, które absolutnie nie mogłyby mieć miejsca w realnym świecie. Świat stworzony przez autora zamieszkują nie tylko ludzie, ale także mysz czy niedźwiedzica, które również mają swoje miejsce w tej historii. Nie do końca załapałam, jakie, ale starałam się bardzo. Czytając kolejne rozdziały, czekałam na wyjaśnienie wątków, jednak ostatecznie doszłam do wniosku, że z tą historią nie będzie tak prosto. Tu po prostu nie ma typowego rozwiązania wątków. Tu w ogóle nie ma nic typowego, czego można się spodziewać w thrillerze, kryminale czy obyczajówce. Spodziewajcie się zatem niespodziewanego.
Autor w wielu miejscach bawi się tekstem, przez co momentami nie wiadomo, kto wypowiada kolejne kwestie i czy w ogóle są wypowiedziane na głos, czy czyichś w myślach. Przyznam, że nie przypadł mi ten zabieg do gustu. Zwracam uwagę na błędy w tekście czy na niewłaściwy układ dialogów, a jeśli coś jest niezgodne ze sztuką redaktorską, wybija mnie to z rytmu. Było to dla mnie zatem dość trudne doświadczenie, wymagające dużej dawki cierpliwości :)
Ponieważ nie jest to mój gatunek i nie udało mi się wczuć w klimat ani zrozumieć zamysłu autora, nie mogę wystawić oceny. Uważam, że po prostu nie powinnam, bo nie można oceniać - ani pozytywnie, ani negatywnie - czegoś, czego się nie rozumie :)
Jeśli nie wiecie, czy ten gatunek jest Wam bliski, warto sprawdzić. Sięgnijcie po tę książkę i sami przekonajcie się, jak daleko potraficie odejść od ścieżki realizmu.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi

