środa, 14 stycznia 2026

"Pogrzeb baśni" Wiktoria Korzeniewska - recenzja


Tytuł: "Pogrzeb baśni"
Autor: Wiktoria Korzeniewska
Gatunek: fantasy
Liczba stron: 164
Wydawnictwo: Aniversum

Moja ocena: 3/6

"Pogrzeb baśni" to druga książka Wiktorii Korzeniewskiej, nie licząc antologii i komiksu. Jest niewiele grubsza od "Czerwonej baśni" i równie specyficzna. Nie do końca tego się spodziewałam. Nie zagrało, nie było fajerwerków, nie poczułam słowiańskiego klimatu, na który tak liczyłam. Mroku też tu było niewiele.

Dość monotonna akcja nie powoduje napięcia i nie sprawia, że chce się czytać dalej. Przeczytałam, bo byłam ciekawa, czy coś się w końcu w tej historii zadzieje.

Fabuła kręci się wokół głównego bohatera, Mora, który jest pisarzem. Obok mężczyzny pojawia się kobieta, Wera, właścicielka sklepu, do którego Mor zaczyna regularnie zaglądać, aby pisać tam swoje opowieści. Książki, które tworzy Mor, powstają na bazie historii, które przekazują mu różni ludzie. Kiedy zaczyna odwiedzać osoby polecone mu przez Werę, pisarz zaczyna się zmieniać. Jego wnętrze wypełniają emocje i przeróżne uczucia, których do tej pory nie doświadczał. Poświęcał czas słuchaczom, a kiedy chciał do nich wrócić, okazywało się, że zniknęli. To go niezwykle niepokoiło i mocno zaburzyło jego spokój. 

O bohaterach praktycznie nic nie wiemy przez większość książki. Dopiero końcówka odsłania, kim są Wera i Mor. 

"Pogrzeb baśni" nie wiąże się fabularnie z "Czerwoną baśnią", ale obie książki mają pewne powiązania. 

Jeśli lubicie spokojne historie z metaforycznym przesłaniem, zarówno ta, jak i "Czerwona baśń" powinna Wam się spodobać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)