czwartek, 1 listopada 2012

"Schronienie" Harlan Coben

Dawno już nie miałam możliwości i czasu, by połknąć całą książkę w jeden dzień. Tym razem mi się udało i z jednej strony cieszę się, bo książka świetna, a z drugiej mi szkoda, że tak szybko się skończyła :D 
Tym razem Coben pisze o bratanku Myrona, Mickeyu. Chłopak kilka miesięcy wcześniej traci ojca w wypadku samochodowym, a jego matka jest uzależniona od narkotyków. Mickey próbuje opiekować się sobą i matką, do tego utrzymują w tajemnicy przed rodziną śmierć ojca i męża, ale jest tylko nastolatkiem w świecie dorosłych i w końcu sprawa się sypie. W sprawę włącza się Myron Matka Mickeya ląduje na odwyku, a chłopak wprowadza się do wujka, którego serdecznie nie znosi. Ma mu za złe, że wtrąca się w ich życie i próbuje się w nim panoszyć. 
Kiedy poznaje w nowej szkole Ashley, i zaczyna coś między nimi iskrzyć, dziewczyna znika. Mickey zaczyna się interesować jej zniknięciem. Próby jej odnalezienia wywołują lawinę bardzo niebezpiecznych zdarzeń, których uczestnikami stają się Mickey i jego nowi przyjaciele, Ema i Łyżka. 
Książka wciąga niesamowicie. Czyta się szybko, akcja jest wartka i naprawdę nie sposób się oderwać, bo człowiek koniecznie chce się dowiedzieć, co się wydarzy za chwilę :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)