Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Seliga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Seliga. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2025

"Starucha. Gołoborze" Aleksandra Seliga - recenzja


Tytuł: "Starucha. Gołoborze"
Autor: Aleksandra Seliga
Gatunek: powieść historyczna z wątkiem słowiańskim
Liczba stron: 288 
Wydawnictwo: Kobiece
Cykl: Gołoborze, tom 3

Moja ocena: 6/6

"Starucha. Gołoborze" to trzeci tom trylogii autorstwa Aleksandry Seligi. Świetny cykl słowiański zasłużył na naprawdę dobry finał.

Nikt z mieszkańców miejscowości Łazy u podnóża Łysej Góry nie podejrzewa nawet, że starsza pani Dobromiła, przewodnicząca katolickiej grupy modlitewnej, to wiedźma znająca się na czarach. Tylko kilku jej przyjaciół zdaje sobie sprawę z tego, co potrafi Arcykapłanka na emeryturze. I chociaż sama zdecydowała, że w tym wcieleniu nie będzie się mieszała w sprawy bogów, czas pokaże, że nie dotrzyma tej obietnicy.

Czasy współczesne są dla Dobromiły nostalgiczne i pełne wspomnień z wydarzeń, w których uczestniczyła na przestrzeni wieków w poprzednich wcieleniach. Teraz starość coraz bardziej jej doskwiera, więc ma nadzieję, że obecne wcielenie będzie tym ostatnim, aby mogła wreszcie wyruszyć do Nawi. Zanim to jednak nastąpi, Dobrusia trafia w sam środek kryminalnej intrygi. 

Fabuła tego tomu oparta jest po części na wątku kryminalnym. Kiedy zostają znalezione zwłoki mężczyzny, które ktoś powiesił na znaku Welesa, podejrzenia zostają skierowane natychmiast w stronę rodzimowierców, grupy ludzi, którzy wyznają wiarę w Starych Bogów. Równocześnie pojawiają się pogłoski, że całe zło wychodzi z klasztoru Świętego Krzyża. Zarówno stara wiara, jak i chrześcijaństwo stają się podejrzane. Plotki rodzą niepewność, lęk i agresję wśród ludzi, którzy nie czują się bezpieczni. Nie wiadomo, komu ufać. Dobromiła nie ma wyboru. Dzieje się tyle złego, że musi sięgnąć po swoje wiedźmie umiejętności. Jak poradzi sobie z mocami w obecnym wieku? Kto dołączy do kobiety, aby zażegnać zło? Kim był mężczyzna, który zginął i dlaczego tak się stało? Kto jest mordercą?  

Narracja prowadzona z perspektywy głównej bohaterki sprawia, że czytelnik ląduje w samym środku wydarzeń. Jest obserwatorem, ale równocześnie jakby uczestnikiem wszelkich działań podejmowanych przez Dobromiłę i jej przyjaciół. 

Ten tom jest chyba najsmutniejszy, pełen nostalgii i problemów starszych ludzi. Dobromiła wręcz czeka na ostatnie chwile i możliwość odejścia do Nawi, gdzie będzie mogła odpocząć. Równoważy ten klimat morderstwo i śledztwo, więc jak najbardziej polecam, depresja Wam nie grozi ;-)


piątek, 5 maja 2023

"Gołoborze. Matka" Aleksandra Seliga - recenzja


Tytuł: "Gołoborze. Matka"
Autor: Aleksandra Seliga
Gatunek: powieść historyczna, slavic book 
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Kobiece
Cykl: Gołoborze, tom 2

Moja ocena: 6/6

"Matka" to drugi tom słowiańskiego cyklu Gołoborze autorstwa Aleksandry Seligi. Cudowna okładka koresponduje z tomem pierwszym oraz zachęca do sięgnięcia po powieść i powrotu do świata słowiańskich wierzeń walczących z wiarą chrześcijańską, krzewioną wśród ludu przez zakonników.

Fabuła tomu pierwszego rozpoczyna się w XII wieku, tymczasem druga część to dalsze losy znanych nam bohaterów, ale akcja rozgrywa się znacznie później, od roku tysiąc czterysta dwudziestego drugiego. Jak to możliwe? Nie zdradzę szczegółów, musicie sami dowiedzieć się, jakim cudem spotkamy postacie występujące w "Pannie" tyle lat później. 

Mamy schyłek średniowiecza w Polsce, która nękana jest ciągłymi zmianami dotyczącymi zarówno polityki, jak i obyczajów czy wiary. Na zamku w Mokrsku mieszka szlachcianka Brygida. Jej mąż, zasłużony w wielu bitwach rycerz Henryk, wyrusza na wojnę. Brygida na ten czas przenosi się do klasztoru, gdzie ma oczekiwać na powrót małżonka. Nie ma nic do powiedzenia, nawet w kwestii zabrania ze sobą pięcioletniej córeczki. Dziewczynka musi zostać w zamku pod opieką piastunki Żegocinki, aby nie zakłócać swoim głośnym zachowaniem spokoju panującego w klasztornych murach. Zamiast niej do klasztoru udaje się również młodszy braciszek Brygidy, niezwykle wrażliwy dziesięciolatek, Hubert. Chłopiec jest już wprawdzie znacznie starszy niż siedmioletni nowicjusze, jednak zakonnicy zgadzają się na przyjęcie go w swoje szeregi. Jest to ogromna ulga dla Brygidy, która zdaje sobie sprawę, z jaką pogardą traktuje chłopca jego własny ojciec, nie mogący pogodzić się z tym, że syn ze swoim delikatnym zdrowiem i spolegliwym charakterem nie nadaje się na rycerza. 

Brygida nie spodziewa się, jakie tajemnice czekają na nią w Opactwie na Świętym Krzyżu. W klasztorze kobietę dopadają niejasne wspomnienia, które wywołują chaos w jej głowie. Ze zdziwieniem i bardzo powoli poznaje zupełnie inny świat, którego kiedyś była częścią... Czy Brygida zdecyduje się zaakceptować czekające na nią przeznaczenie?

Druga część tego tomu to już kolejna historia, wraz z którą przenosimy się czterdzieści lat później. Barbara, córka Brygidy, jest już dorosłą kobietą, w dodatku przewodzi bandzie zbójców, a sama jest Królową Czarownic z Łysej Góry. Jedno, czego pragnie, to usunięcie benedyktynów z Opactwa, które wiele lat wcześniej należało do słowiańskich bogów. Wyznawcy Starej Wiary uważają zakonników za uzurpatorów i planują odzyskanie swojej własności, a także przywrócenie wiary w słowiańskie bóstwa. Aby tego dokonać, Barbara musi odnaleźć brata bliźniaka swojego syna Lelka, którego spłodziła z Welesem. Jak głosi przepowiednia, drugi syn Welesa jest niezbędny, by mogli wygrać wojnę z zakonem. Gdzie jednak szukać młodzieńca? I czy zechce on dołączyć do drużyny łotrzycy jezdnej, jak określano Barbarę?

Autorka przygotowała się do napisania kontynuacji "Panny", o czym świadczy nie tylko dopracowany język powieści, ale także opisy i tło historyczno-społeczne. Świetnie uchwycony klimat średniowiecza wciąga i wręcz nakłania do przewracania kolejnych kart. Drugi tom ma w sobie zdecydowanie więcej mroku, symboliki, i dynamicznej akcji. Poszczególne etapy starcia wyznawców Starej Wiary z chrześcijanami zostały przedstawione w bardzo plastyczny sposób. I mam wrażenie, biorąc po uwagę pewne przesłanki ukryte w finale, że możemy liczyć na trzeci tom cyklu. Liczę na to, że mam rację i będziemy mogli wrócić do świata Nawojki i kolejnych pokoleń od niej się wywodzących.  

Dodam jeszcze istotną dla mnie informację - książka jest SZYTA, a nie klejona. Wydana przepięknie, w twardej oprawie, z wymalowanymi na wklejkach iluminacjami. Wraz z tomem pierwszym może być fantastycznym prezentem nie tylko dla pasjonata słowiańskich czy średniowiecznych klimatów. 

Zdecydowanie polecam!

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kobiecym

sobota, 14 maja 2022

"Panna. Gołoborze" Aleksandra Seliga - recenzja

Z ogromną ciekawością sięgnęłam po pierwszy tom nowej serii słowiańskiej Gołoborze. Szybko okazało się, że piękna okładka skrywa bardzo intrygujące wnętrze. Aleksandra Seliga zaprosiła czytelnika do świata naszych przodków, pełnego dawnych wierzeń, zwyczajów i słowiańskich demonów.

Już w pierwszym rozdziale poznajemy jedną z głównych bohaterek tej opowieści, Nawojkę, która w osadzie leżącej niedaleko Łysej Góry, pod okiem babki Mieły, znanej wiedźmy, uczy się na zielarkę i szeptuchę. Mamy rok tysiąc sto trzydziesty siódmy, a krajem włada król Bolesław Krzywousty. W Polsce pojawiają się benedyktyni, których celem jest krzewienie nowej wiary wśród pogan. Nawet na Łysej Górze, w miejscu kultu słowiańskich bogów, zostaje zbudowane opactwo Świętego Krzyża. Za wyznawanie Starej Wiary ludzie są okrutnie karani. Benedyktyni za wszelką cenę chcą schrystianizować Polskę. Nawojka staje do walki z nową wiarą i jej krzewicielami. U jej boku stają inne zielarki i wiedźmy z okolicznych wsi i osad. Czy uda im się zatrzymać działania kleru? Czy uchronią rodzime wierzenia i zwyczaje przed zapomnieniem?

Atmosfera powieści jest tak nasiąknięta słowiańskością, że nawet nie zorientowałam się, kiedy wciągnęło mnie do tego świata. Szczegółowe opisy miejsc i zachowań ludzi pozwalają wyobrazić sobie wszystkie opisywane wydarzenia. Nagle znalazłam się w osadzie Nawojki, mogłam przechadzać się leśnymi ścieżkami, uczestniczyć w życiu mieszkańców, a także obserwować zmiany, które zaczęły powoli zachodzić wśród społeczności pod wpływem nowych mieszkańców w habitach. Krzewienie wiary w jedynego Boga wywołało wiele emocji. Część mieszkańców bała się zbuntować w obawie przed karami, więc zaczęła chodzić do kościoła i głośno potwierdzać swoją wiarę w nowego Boga, a znane od stuleci obrządki słowiańskie odprawiać w tajemnicy, we własnym domu.

W powieści widać ogrom pracy, jaką wykonała autorka, przygotowując się do jej napisania. Research objął wiele materiałów, opisujących życie na terenach wokół Łysej Góry w XII wieku. Góra ta umiejscowiona jest w Górach Świętokrzyskich, zatem w powieści znajdują się również elementy legend z tego terenu. Wszystko to zostało zgrabnie połączone w piękną, dopracowaną i wielowymiarową całość. Mamy tu trochę słowiańskich mitów, demonów i magii, ale również wiele wycinków z codziennego życia naszych przodków. 

Jestem pod wrażeniem tego, jak fantastyczna, a zarazem realistyczna jest ta historia. Cud, miód i orzeszki... To kiedy, kiedy, KIEDY następny tom? 

Tytuł: "Panna. Gołoborze"
Autor: Aleksandra Seliga
Gatunek: powieść historyczna z wątkiem słowiańskim
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Kobiece
Cykl: Gołoborze, tom 1

Moja ocena: 6/6