środa, 10 maja 2017

"Wirus Judasza" James Rollins - recenzja

Tytuł: "Wirus Judasza"
Autor: James Rollins
Gatunek: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Albatros
Cykl: SIGMA, tom 4



W skrócie "Wirus Judasza" to kolejna świetnie napisana historia ratowania świata. Jak w każdej powieści, Rollins zaczyna od obrazka historycznego. Tym razem obserwujemy, jak Marco Polo (tak, ten od odkryć geograficznych) zostaje zmuszony do spalenia swoich statków. Dlaczego? Nie wiadomo, gdyż podróżnik milczy jak zaklęty. W jego opowieściach o dalekich krajach nie ma słowa o tajemniczym zaginięciu floty. 
Kolejny obraz to już współczesność. Na Wyspie Bożego Narodzenia pojawia się dziwna epidemia. Faunę i florę opanowuje wirus pochodzący z głębin Oceanu Indyjskiego. Sprawa jest poważna, ponieważ nikt nie wie, co to takiego i jak można się przed nim bronić. Rozwikłaniem tej zagadki interesuje się Gildia. Jej pracownicy zamierzają wykorzystać wirusa w celach terrorystycznych. 
Sugestywne opisy objawów wirusa i zachowania zainfekowanych nim ludzi, świetnie stworzone postacie, dynamiczna akcja i kilka równoległych wątków nie pozwalają się nudzić. 
Tym razem również spotkamy Greysona Pierce'a (i jego rodziców! - nie domyślacie się nawet, co się wydarzy!), agenta Kowalskiego (bardzo mi się podoba to, że gość ma polskie nazwisko), agentkę Gildii - Seichan (znowu nie będzie do końca wiadomo kiedy jest po jasnej, a kiedy po ciemnej stronie mocy),  Lisę i Monka oraz monsiniora Veronę.
Stopniowe odkrywanie tajemnicy jest fantastyczne. Człowiek przebiera nogami z ekscytacji i walczy sam ze sobą, żeby nie zajrzeć na koniec książki :D 
Jeśli zdecydujecie się na tę lekturę, czeka Was kilka godzin spędzonych z zapartym tchem, a ponadto porwania, wybuchy, pościgi, walka dobra ze złem, odczytywanie tajemnego pisma Aniołów i wiele innych atrakcji. Autor zadbał o to, by kolejny tom serii nie odbiegał jakością od poprzednich. Jego pomysł na nierozwiązaną do dzisiaj zagadkę floty Marca Polo jest niezwykle interesujący.
   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)