środa, 3 lutego 2021

"Trzynasty księżyc" Paulina Hendel - recenzja

"Trzynasty księżyc" to trzeci tom serii Żniwiarz Pauliny Hendel. Walczę dalej, chociaż łatwo nie jest. Denerwują mnie ciągłe powtórzenia i błędy, których nie wiem dlaczego nikt nie zauważył i nie poprawił. Ale traktuję tę serię jak wyzwanie (bo to część słowiańskiego wyzwania czytelniczego) i czytam między innymi powieściami. Jako cykl młodzieżowy Żniwiarz nadaje się do tego, żeby odpocząć przy mało skomplikowanej fabule. 

Pierwszy wcale nie zamierza zabić Magdy Wojny. Ma inny cel, którym jest Nija, władca zaświatów. Najstarszy żniwiarz zamierza go unicestwić, jednak potrzebuje do tego pomocników. Magda sama nie wie, czy mu wierzyć, ale postanawia go wspierać w polowaniach na nawich, a przy okazji uczyć się od niego. W tym tomie dziewczyna spotka kogoś z przeszłości swojego ciała, a także dowie się czegoś o sobie samej. 

Akcja niby jest dynamiczna, ale wydarzenia powielają się, więc chwilami ma się wrażenie, że czyta się to samo. Jedną z barwniejszych postaci jest babcia bliźniaków, złośliwa i apodyktyczna starsza pani, a pozostali bohaterowie bez przerwy "wybuchają" z najróżniejszych powodów.      

Powtórzę się, ale seria Zapomniana księga naprawdę jest lepsza. Chociaż została napisana wcześniej niż Żniwiarz, czytało mi się ją płynniej. 

Tytuł: "Trzynasty księżyc"
Autor: Paulina Hendel
Gatunek: fantasy z elementami słowiańskimi
Liczba stron: 447
PREMIERA: 22 sierpnia 2018
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl: Żniwiarz, tom 3

Moja ocena: 4/6


 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)