Moja ocena: 5/6
"Strzępki sumień" to trzecia powieść Urszuli Kusz-Neumann, a dla mnie pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Opis fabuły zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam sięgnąć po tę historię.
Gdybyście mieli wybrać między wspinaniem się na górskie szczyty i schodzeniem do najgłębszych jaskiń, co byście wybrali? Marta Skonieczko nie zastanawiałaby się nawet chwili. Jako ceniona speleolożka, zdecydowanie ruszyłaby nawet do najciaśniejszej i najbardziej niebezpiecznej jaskini. Pieczary ją przyzywały, a ona rozumiała ich mowę. Penetrowała najtrudniejsze podziemne szlaki wraz z ekipą przyjaciół grotołazów, do której należał również jej mąż, do czasu, aż wydarzyła się tragedia, która na zawsze zmieniła jej życie.
Policja rozpoczęła śledztwo, mające na celu wyjaśnienie tajemniczych zgonów kilku grotołazów. Z osoby dotkniętej niewyobrażalną wprost stratą, Marta nagle stała się jedną z głównych podejrzanych. W tej sytuacji kobieta postanawia zawalczyć o odkrycie prawdy i wraz z dziennikarzem, Wawrzyńcem Tokackim, wyrusza w niebezpieczną drogę do wnętrza jaskiń, które mogą odkryć przed nimi niewygodne i zaskakujące tajemnice.
Skonieczko powoli zaczyna domyślać się, dlaczego zginęli jej mąż i koledzy, jednak czy ma rację? Czy zdąży poznać wszystkie odpowiedzi? Czy w jaskiniach ukrywa się morderca czy powodem śmierci grotołazów okaże się raczej ich nieostrożność? Tropem Marty podążają członkowie policyjnej ekipy, którą dowodzi komisarz Szymon Słaby.
Autorka stworzyła ciekawe charakterologicznie postaci, które umieściła w mrocznym i dusznym świecie zdradliwych jaskiń. Ich relacje, prowadzone rozmowy i podejmowane decyzje pozwalają czynić obserwacje i analizować na bieżąco zmieniającą się jak w kalejdoskopie sytuację. Bardzo to wciągające i trudno było mi odłożyć książkę na później, kiedy tyle się działo. Poza tym fabuła związana z jaskiniami była dla mnie nowością.
Czytając, odniosłam wrażenie, że pisarka przeprowadziła bardzo szczegółowy research dotyczący eksploracji jaskiń. Akcja, którą umieściła w ciasnych wnętrzach, podnosiła ciśnienie, a realistyczne opisy pomagały wszystko sobie wyobrazić.
Nie do końca przypadł mi do gustu pomysł czarnych kartek i białego tekstu, ale możliwe, że jest to związane z tym, że czytam głównie wieczorem i przy sztucznym świetle czarne kartki mnie spowalniały. Rozumiem jednak, że autorka chciała taką kolorystyką podkreślić jaskiniowy mrok i narastające napięcie.
"Strzępki sumień" to opowieść o ludzkich granicach i konsekwencjach podejmowanych decyzji. Hermetyczne wnętrza jaskiń, będące miejscem akcji, podsycają niepokojącą atmosferę i wywołują dreszczyk emocji.
Polecam!

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)