niedziela, 9 września 2012

"Wszystko czerwone" J.Chmielewska

Popłakałam się ze śmiechu. Od niedawna czytam książki Chmielewskiej. Uważam, że należy do nich po prostu dojrzeć i chyba przyszedł na mnie czas :-)
Zastanawia mnie, kiedy czytam Chmielewską, czy naprawdę wszystkie jej postacie mają swoje pierwowzory w jej prawdziwym życiu. Jeśli tak, to aż mi zazdroszczę czytania w celu sprawdzenia, co tym razem danej osobie zrobiła. Zamordowała, zrobiła mordercą czy zgubiła? :D Super sprawa :-)
Na poprawę humoru POLECAM GORĄCO :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)