środa, 4 września 2019

"Szary Mag" Jarosław Prusiński - recenzja



Niedawno miałam okazję przeczytać niezwykłą książkę. Chociaż fantasy to nie jest mój ulubiony gatunek, czasami zdarza mi się skusić na "magiczną" powieść. Tym razem sięgnęłam po pierwszy tom cyklu „Szary Mag”, będący wstępem do trylogii autorstwa Jarosława Prusińskiego. Jest to minipowieść licząca sobie zaledwie 54 strony. Opis frapuje, a szczególnie fragment mówiący, iż „Szary Mag” jest opowieścią o samotności, niezrozumieniu i miłości silniejszej niż czary.

Podczas lektury poznajemy Vivien, dziewiętnastoletnią niewolnicę Zakonu, która zostaje sprzedana pewnemu magowi. Jak zmieni się w związku z tym jej dotychczasowe życie? Czy uda jej się spełnić marzenia? I po co właściwie znacznie starszy od dziewczyny mag kupił ją od handlarza?  

Tak krótka forma nie pozwala na rozwinięcie pisarskich skrzydeł, ale zdaje się, że właśnie o to autorowi chodziło. Przecież to zaledwie wstęp do pozostałych tomów. Poruszone wątki zaciekawiają, a ładnie zarysowane postaci dają się lubić. Idealnie budowane napięcie sprawia, że z zaciekawieniem połyka się kolejne strony.

Polecam tę minipowieść sympatykom fantasy pełnej magii i dobrej energii. Nastrój snutej opowieści przypominał mi światy stworzone przez Andrzeja Sapkowskiego i Paulinę Hendel.

Tytuł: „Szary Mag”
Autor: Jarosław Prusiński
Gatunek: fantasy
Liczba stron: 54
Wydawnictwo: wydaje.pl
Cykl: Szary Mag, tom 1
Moja ocena: 6/6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Iwonie Niezgodzie, organizatorce Niezależnego Plebiscytu na polską Książkę Roku „BrakującaLitera”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)