poniedziałek, 11 listopada 2019

„Przejęcie” Wojciech Chmielarz - recenzja



Trzeci tom serii o komisarzu Jakubie Mortce Wojciecha Chmielarza najpierw zabiera nas do Kolumbii, gdzie grupa młodych ludzi miała nakręcić reklamę dla Coca-coli. Bawili się świetnie, jednak z czasem okazało się, że ten bajeczny wyjazd to jedna wielka ściema, a oni znaleźli się w gigantycznych tarapatach.
Kolejny wątek przenosi nas do Warszawy, gdzie pewien człowiek ląduje z rozprutym brzuchem na końcu liny, zwisającej z mostu Gdańskiego. Mężczyzna ma w dłoni orzeszek ziemny i ewidentnie nie jest samobójcą.
Policjanci rozpoczynają śledztwo. Mortce zostaje przydzielona nowa partnerka, aspirantka Suchocka. Początkowo nie jest zachwycony, jednak z czasem przyzwyczaja się do zmiany. Szczególnie, że Kochan, jego wieloletni przyjaciel i poprzedni partner, w swoim prywatnym życiu zachował się jak ostatnia szuja. 
Dochodzenie nie należy do prostych. Nie ma śladów, nie ma podejrzanych, czyli kompletny brak pomysłu. Żmudna robota powoli zaczyna przynosić pierwsze efekty. Z czasem pojawiają się maleńkie elementy układanki, które zaczynają składać się w pewną całość.

Równocześnie prowadzony jest wątek obyczajowy, w którym prym wiedzie aktualna sytuacja Mortki. Policjant w poprzednim tomie popełnił pewien błąd, za który w tej części płaci. Nie zdradzę jednak o co chodzi, bo może ktoś jeszcze nie miał okazji czytać J Obserwujemy również zmiany w życiu rodzinnym komisarza po rozwodzie i wydarzenia w rodzinie Kochana.

Muszę przyznać, że poprzednie dwa tomy bardziej mnie wciągnęły. Możliwe, że to kwestia intrygi, bo nie przepadam za tematyką, która tutaj przeważała. Również mnogość pojawiających się wątków i postaci trochę mnie przytłoczyła.

Zakończenie jest zaskakujące, chociaż może ciut naciągane. Jednak jeśli ktoś lubi zachowywać ciągłość serii i czytać poszczególne tomy po kolei, to uważam, że warto przeczytać, choćby dla warstwy obyczajowej. Powieść raczej bez efektu wow, ale jeśli kogoś interesują wątki związane z przemytem narkotyków, to tutaj znajdzie ich sporo.

Tytuł: „Przejęcie”
Autor: Wojciech Chmielarz
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Czarne

Moja ocena: 4/6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)