sobota, 2 maja 2020

"Ja cię kocham, a ty miau" Katarzyna Berenika Miszczuk - recenzja



„Ja cię kocham, a ty miau” to komedia kryminalna napisana przez Katarzynę Berenikę Miszczuk. Bardzo byłam ciekawa tej książki, ponieważ seria Kwiat Paproci jest jedną z moich ulubionych. Czy i tym razem dobrze bawiłam się podczas lektury?

Ilustratorka książek dla dzieci Alicja zostaje zakwalifikowana do kolejnego etapu pewnego konkursu. Właściciel robiącej wrażenie posiadłości, obrzydliwie bogaty były marszand, postanowił w ten właśnie sposób wybrać spadkobiercę swojej fortuny. Spośród dziesięciu osób, które przyjeżdżają do dworku pana Stefana, nie wszyscy jednak są tymi, za których się podają. Gospodarz podaje artystom temat i czas, a oni muszą jak najlepiej wykonać powierzone im zadanie – stworzyć dzieło. Zimowa aura nie sprzyja malowaniu, szybko robi się ciemno i na dodatek zaczyna sypać śnieg, który w końcu odcina mieszkańców dworku od świata. Mroczne wnętrza dworku i podejrzani służący nie tworzą ciepłej atmosfery. W dodatku dość szybko zaczynają znikać poszczególni uczestnicy. Czy w posiadłości dzieje się coś podejrzanego? Na to pytanie może odpowiedzieć kot Alicji, Lord, który świetnie radzi sobie w roli kociego detektywa, wędrując bezszelestnie wentylacją po całym dworze.

Lord bezpardonowo pozbywa się narzeczonego Ali, którego nie znosi, a następnie niezmiernie cieszy się na wyjazd do obrzydliwie bogatego starszego pana, który chce przekazać komuś wyjątkowemu swoją fortunę. A kto, jak nie Lord, i Ala, nadaje się do tego najlepiej? Kocur jest przekonany o tym, że ich aktualne mieszkanko i poziom życia kompletnie nie przystają do jego lordowskich aspiracji. Czy pozostanie przy swoim zdaniu po rewelacjach, które odkryje w posiadłości emerytowanego marszanda?

Kot o wielkopańskich zapędach w roli narratora to świetny pomysł na sporą dawkę humoru. Jego spostrzeżenia i typowo kocie komentarze ubarwiają kolejne rozdziały. Podobało mi się to, że każdy rozdział ma tytuł, w którym znane powiedzenie jest odrobinę zmienione. Zwróćcie na to uwagę podczas lektury. Nie spodziewajcie się typowego kryminału, ani skomplikowanej fabuły. To nie jest książka o zabijaniu i śledztwie. To zabawna historia z morderstwami w tle, przy której raczej się odpoczywa z uśmiechem na twarzy niż rozgryza kryminalną zagadkę.

Tytuł: „Ja cię kocham, a ty miau”
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Gatunek: komedia kryminalna
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: W.A.B.

Moja ocena: 5/6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)