środa, 11 listopada 2020

"Kraina Zeszłorocznych Choinek" Joanna Szarańska - recenzja


"Kraina Zeszłorocznych Choinek" już za sam tytuł mogłaby dostać miano magicznej. No bo zastanówcie się przez chwilę, nie zaintrygowałby Was taki szyld? Nie weszlibyście chociaż na chwilę, żeby zobaczyć, co kryje maleńki sklepik z wąskimi okienkami, przez które nie sposób dostrzec, co jest w środku? 

Kiedy pewnego dnia Józef Pawłowski decyduje się otworzyć sklep z niecodziennymi ozdobami choinkowymi, jego bliźniacza siostra niemal stuka się po głowie, próbując mu uzmysłowić, jak głupi jest jego pomysł. Tymczasem starszy pan stawia na swoim i sklepik rusza pełną parą, chociaż może to określenie jest ciut na wyrost... Z czasem okazuje się bowiem, że w dzisiejszym zabieganym świecie niewielu jest takich klientów, którzy docenią kunszt bańki, bombki sprzed lat. Którzy będą potrafili dostrzec magiczną atmosferę miejsca, a nie rozglądać się tylko za ledowymi światełkami i plastikowymi bombkami z marketów. 

Antoś, który jak na swoje niecałe dziesięć lat sporo już w życiu przeżył, trafia do sklepiku pana Józefa przypadkowo, w ramach pewnej modnej w jego szkole zabawy. Otrzymał od kolegów zadanie i zamierza je wykonać. W końcu nawet mama uważa go już za łobuza, więc co za różnica... Jego perspektywa zmienia się diametralnie, kiedy dostrzega wyłaniający się spod śniegu napis na szyldzie nad sklepem: "Kraina Zeszłorocznych Choinek". Nazwa dosłownie wbija go w ziemię, przez co zostaje złapany i musi ponieść karę za swój niecny postępek. Czy jednak będzie to dla niego rzeczywiście kara? Dlaczego widok szyldu tak poruszył chłopca? 

To zaledwie fragment fabuły, która czeka na Was w tegorocznej powieści świątecznej Joanny Szarańskiej. Możecie spodziewać się bogatej mieszanki emocji, od tych do śmiechu, aż po te do wzruszeń. Poznacie dwie prześwietne starsze panie, sama nie wiem, która bardziej upierdliwa, a także dwie siostry, które poróżnił... A, nie powiem Wam, o co się pokłóciły :D W życiu nie zgadniecie, więc pozostaje Wam przeczytać "Krainę"!

Autorka wplotła w powieść świąteczną wiele tematów niekoniecznie związanych ze świętowaniem, ale dzięki temu ta historia jest prawdziwa. Przecież w żadnej rodzinie przygotowania do świąt nie są w stanie zagłuszyć codziennych problemów. Szykujemy się, cieszymy, czekamy na Boże Narodzenie, ale każdy z nas musi równocześnie mierzyć się z ciemniejszą stroną mocy. Podobnie jest z bohaterami tej powieści. Oni również mają swoje kłopoty, muszą dokonywać trudnych wyborów i stanąć oko w oko z konsekwencjami swoich czynów. 

Akcja powieści jest dynamiczna, a losy bohaterów przeplatają się w dość nieoczekiwany sposób. Muszę przyznać, że opowiadana przez Joannę Szarańską historia bardzo mnie wciągnęła. Nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie. Utwierdziłam się w przekonaniu, że sięgnę po każdą kolejną książkę tej autorki.

Finał jest rewelacyjny. Nie mogę powiedzieć nic więcej, bo zepsuję Wam przyjemność czytania. Ale jest ciepły, świąteczny i w ogóle taki "Asiowy". No, to już wszystko wiecie ;-)

Polecam!

Tytuł: "Kraina Zeszłorocznych Choinek"
Autor: Joanna Szarańska
Gatunek: powieść świąteczna
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona

 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)