sobota, 7 listopada 2020

"Organista z martwej wsi" Danuta Chlupova - recenzja [PRZEDPREMIEROWA]

Po powieści Danuty Chlupovej sięgam bez zastanowienia od debiutu, który pojawił się na rynku wydawniczym w 2017 roku. "Blizna", bo o niej mowa, to powieść, która zwyciężyła w konkursie Literacki Debiut Roku 2017. Tajemnice z czasów wojny to moje klimaty, więc jak mogłam po nią nie sięgnąć? Z perspektywy czasu stwierdzam, że to była świetna decyzja, ponieważ powieści tej autorki są w każdym calu dopracowane i napisane pięknym językiem. Kolejne strony pochłania się z coraz większym zaangażowaniem.

"Organista z martwej wsi" to powieść obyczajowa z ciekawie poprowadzonymi wątkami z zakresu polityki i psychologii. Całości dopełnia świetnie zarysowane tło, prezentujące nastroje społeczne z lat pięćdziesiątych.

Teodor Szynder jest organistą żyjącym na Zaolziu, w niewielkiej wsi Dwory. Mieszka z żoną i synkiem Adamem w domu, który usytuowany jest obok gospodarstwa jego wieloletniego przyjaciela, Henryka. Teodor od pewnego czasu obserwuje zmianę w zachowaniu sąsiada, która bardzo go niepokoi. Żona mężczyzny również należy do grona przyjaciół Szyndera, więc obawia się on o jej bezpieczeństwo, kiedy sąsiad zaczyna wracać do domu coraz częściej pijany. Próbuje pomóc Wandzie tak, jak potrafi. Wspiera go w tym żona, Lidka, dla której Wandzia również jest przyjaciółką. Próby te spotykają się jednak z ogromną niechęcią Henryka i wzbudzają jego gniew. Kiedy pewnego dnia obaj mężczyźni stają się uczestnikami tragicznego w skutkach wypadku, życie Teodora zmienia się całkowicie...

Autorka wybrała jedną z moich ulubionych form - podróżowanie w czasie i przestrzeni. Narratorem tej historii jest bowiem Adam, syn Teodora, który wraz z żoną opowiada pewnej młodej dziewczynie historię życia ojca. Dzięki temu przenosimy się z czasów współczesnych do lat pięćdziesiątych oraz sześćdziesiątych i z powrotem. Umiejętne dawkowanie kolejnych wydarzeń w rozdziałach sprawia, że ciekawość czytelnika jest wciąż podsycana.       

Gdybym miała określić, jaka jest akcja powieści, użyłabym chyba słowa: stateczna. Nie gna na łeb, na szyję, ale toczy się powoli, nie gubiąc po drodze żadnego szczegółu. Mamy czas na dokładne zaznajomienie się z bohaterami, a także na przeanalizowanie kolejnych zdarzeń i ich skutków. 

Wątki polityczne związane są tutaj głównie z dramatem Teodora, który w tak trudnym historycznie czasie nie był komunistą i pragnął zajmować się po prostu ukochaną muzyką. Autorka rewelacyjnie przedstawiła mechanizm ówczesnej władzy i zakłamanie, którego było wszędzie pełno. Bo jeśli nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam. Innej opcji nie ma. Podczas lektury naszła mnie refleksja na temat kruchości ludzkiego życia w sensie fizycznym, ale także tego, w jak prosty sposób, często jedną decyzją, można komuś to życie złamać, bez konieczności zabijania go.  

Wątki psychologiczne prezentują między innymi problemy dziecięcych bohaterów tej historii. Adaś, którego ojciec przebywa w więzieniu, oraz Halinka, w której domu rządzi alkohol, muszą uporać się z czymś, co zupełnie nie powinno dotyczyć dzieci. Kiedy Teodor przyjeżdża z więzienia do rodzinnej wsi, trudno mu wrócić do normalnego życia sprzed tragedii. Pomaga muzyka, która okazuje się być uniwersalnym kluczem, otwierającym wiele drzwi, również tych na głucho zamkniętych drzwi ludzkiego serca. Dodatkowe punkty dla autorki za świetnie wpleciony wątek chłopca z Zespołem Aspergera, dla którego muzyka stała się buforem bezpieczeństwa, pozwalającym na interakcję z otaczającym go światem. W czasach, kiedy nie było szans na postawienie prawidłowej diagnozy, rodzice Mirka nie mieli nawet podstawowej wiedzy, jak radzić sobie z zachowaniami syna, ani jak mu pomóc. Teodor stał się dla nich ogromnym wsparciem, a ja z ciekawością obserwowałam, jak mężczyzna uczył się postępowania z chorym dzieckiem, metodą prób i błędów. 

"Organista z martwej wsi" to kolejna powieść Danuty Chlupovej o ogromnej wartości. Nie jest to książka łatwa i przyjemna. Pełna dramatów, problemów i rozterek zwykłych ludzi, wymaga zaangażowania i czasu na refleksję. Jest to opowieść przemyślana i dopracowana w każdym szczególe. Jak wszystkie powieści tej autorki. 

Zdecydowanie polecam!

Tytuł: "Organista z martwej wsi"
Autor: Danuta Chlupova
Gatunek: powieść obyczajowa
Liczba stron:
Wydawnictwo: Novae Res

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)