sobota, 7 listopada 2020

"Wzgórze Świątecznych Życzeń" Sylwia Trojanowska - recenzja


Wydawnictwa tradycyjnie zasypują rynek nowymi powieściami świątecznymi, które będą w tym roku spełniać nasze czytelnicze pragnienia. A jakie to pragnienia? Ciepło domowego ogniska, świąteczne dekoracje i przygotowania, a przede wszystkim LUDZIE, nasi bliscy. Nie wiadomo, jakie będą tegoroczne święta, ale trzeba wierzyć, że dobre i pełne pozytywnych emocji. 

Tak właśnie można określić najnowszą powieść świąteczną Sylwii Trojanowskiej: dobra i pełna pozytywnych emocji. Myślę, że każdy z nas, sięgając po książkę obyczajową, liczy na prawdziwą i wciągającą opowieść. I tego możecie się spodziewać, jeśli sięgniecie po "Wzgórze Świątecznych Życzeń". Sylwia to autorka, która nie tworzy lukrowanych, nierealnych historii. Magia, którą obiecuje opis na okładce, to magia codzienności, wypełnionej przeróżnymi emocjami. Znajdziecie tutaj mieszankę ciepła, bliskości, troski i miłości, ale będzie także szczypta niepewności, żalu czy zawiedzionych nadziei. Jak w życiu. 

Powieść rozpoczyna się cztery tygodnie przed Wigilią. W tym czasie bohaterowie przygotowują się do świętowania, ale nie wszyscy mogą sobie pozwolić na oderwanie od rzeczywistości. Codzienne problemy dają o sobie znać, więc oczekiwanie na wieczerzę wigilijną chwilami schodzi na dalszy plan. 

Jeśli czytaliście zeszłoroczną "Wigilijną przystań", to spotkacie tutaj Patrycję i jej dwie córeczki, Asię i Kasię. Teraz mieszkają z panią Konstancją (jak ja lubię tę postać!), która za pomoc w domu ofiarowała im lokum. Patrycja powoli staje na nogi i zaczyna życie od nowa. Poznacie tajemniczego Fryderyka, samotnika nie do końca z wyboru, który zmaga się z dramatem sprzed lat. Pojawi się również pewien przystojny mężczyzna, którego życie też nie rozpieszczało. Fantastyczna Domicela doda mnóstwo humoru swoimi komentarzami, a Bogumił, jej mąż, stonuje szaleństwa żony. Najlepszym przyjacielem Asi zostanie Nikodem, siostrzeniec Maćka. Siostra Nikodema, Lila, będzie marzyła o pewnym prestiżowym obozie sportowym. Czy zdoła dostać się na listę uczestników? Co łączy panią Konstancję z Fryderykiem? Z czego będzie się cieszyła nastoletnia Pola Dwornicka? Spodziewajcie się wielu wrażeń, bo każda z opisywanych rodzin ma swoje radości i smutki, w których z pewnością będziecie uczestniczyć całym sercem. 

Każdy nosi swój bagaż doświadczeń. Przecież nie ma człowieka, który ma w życiu tylko z górki. Realistycznie jest wtedy, kiedy na szali mamy plusy i minusy. Sztuką jest tak balansować, by plusów zawsze było więcej :-) Dlatego powieści Sylwii Trojanowskiej są tak dobre, bo zawierają mnóstwo prawdy o zwykłym życiu. Bohaterowie są realni, jak nasi sąsiedzi lub przyjaciele. Widzę tylko jeden minus tych książek - za szybko się kończą.

Pochwalę się jeszcze, że mam swoją postać w tej powieści (dziękuję, Sylwia <3). Koniecznie sprawdźcie podczas lektury, jak Wam się spodoba Urszula Poręba :-)  

Polecam gorąco! Teraz, w święta i po nich, bez różnicy. Ta historia spodoba Wam się niezależnie od kalendarzowej pory.

Tytuł: "Wzgórze Świątecznych Życzeń"
Autor: Sylwia Trojanowska
Gatunek: powieść świąteczna
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)