wtorek, 12 stycznia 2021

"Dywan z wkładką" Marta Kisiel - recenzja [PRZEDPREMIEROWA]

Marta Kisiel to gwarancja dobrej czytelniczej rozrywki zarówno w przypadku literatury dziecięcej, jak i tej dla starszych pochłaniaczy książek. Tym razem Ałtorka (pisownia zamierzona) uderzyła w komedię kryminalną. 

Tereska Trawna wraz z dwójką dzieci, mężem i psicą mieszka w typowym bloku. Wszyscy wiedzą, jak się mieszka w bloku. Zero prywatności, mało miejsca i każdego dnia przeróżne dowody na to, że nie jest się samotną wyspą we wszechświecie. Jeden z takich właśnie dowodów na istnienie pozostałej części ludzkości stał się motorem napędowym ogromnych zmian w życiu rodziny Trawnych. Trudno bowiem było im przejść do porządku dziennego nad lodówką, w której można było nie tylko znaleźć coś do jedzenia, ale także podsłuchać szczegóły życia erotycznego nowej sąsiadki. Dlatego właśnie Tereska poruszyła wałkowany od jakiegoś czasu temat remontu kuchni. Jednak jej mąż, Andrzej, poszedł krok dalej. Nie do końca uzgadniając z małżonką ten fakt, prawie zakupił dom na wsi. Tereska nie dostała apopleksji tylko dlatego, że wieś kojarzyła jej się z miejscem spokojnym i cichym, w którym z pewnością nikt nie będzie jej bronił spać do dziewiątej i rozpoczynać dzień w stylu slow life. Dzięki tej kuszącej wizji Andrzej pozostał przy życiu. Pomijając kilka drobnych zgrzytów na wejściu (na przykład ktoś podprowadził Teresce przydomowy staw), przeprowadzkę uznano za udaną. Atmosfera nabrała rumieńców, gdy Trawnych odwiedził huragan aktywności fizycznej i teściowa z piekła rodem w jednym, czyli Mira Trawny-Leżała-Szkutnikiewicz. Matka Andrzeja wprowadziła w leniwą egzystencję Trawnych wiele emocji, nie tylko tych pozytywnych. Przede wszystkim jednak zmusiła nieznoszącą ćwiczeń Tereskę do uprawiania joggingu w pobliskim lesie. 

Wspólne przebieżki zaowocowały nie tylko krańcowym wyczerpaniem młodszej Trawnej, ale także odkryciem ludzkiej i raczej martwej sajgonki. Okazał się nią być znienawidzony przez wszystkich mieszkańców ulicy Leśnej sąsiad, zapakowany w dywan, który jeszcze niedawno spoczywał spokojnie w kącie garażu Trawnych. Jakim cudem dywan znalazł się w lesie, na nielegalnym wysypisku śmieci? Kto nadział go sąsiadem? I jak to się stało, że sąsiad w ogóle wyzionął ducha? Po pierwszym szoku panie Trawne doszły do wniosku, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednego "zbrodzienia" i nie chce nim być nikt inny, jak tylko Andrzej Trawny, mężczyzna o usposobieniu labradora... Postanowiły zatem wziąć sprawę w swoje ręce i jak najszybciej odkryć, kto i dlaczego zamordował "dziada olchowego".

Martokiślowa narracja czyta się niezwykle płynnie, również na głos. Książki Marty Kisiel jakoś tak zupełnie naturalnie w moim domu przechodzą w żywy audiobook, to znaczy czytam na głos rodzinie co zabawniejsze fragmenty, a że wszystkie są humorystyczne, to sami rozumiecie... :D

Ciekawe postacie, każda z własnym zestawem specyficznych cech charakteru, gwarantują dobrą zabawę. Bohaterowie są tak różni, że nie sposób się z nimi nudzić. Choleryczna Tereska miłująca liczby i święty spokój, hiperaktywna Mira, labradorowaty poczciwy Andrzej i dwójka dzieciaków, feministyczna szesnastoletnia Zojka i lekko ciapowaty, dwunastoletni miłośnik Minecrafta, Maciejka. Sami przyznajcie, że pakiet podstawowy już daje do myślenia i zapowiada niezłą akcję. Do tego jeszcze psica Pindzia i sąsiedzi, którzy również do szablonowych nie należą. Jest moc! Ta dwójka dzieciaków przypomina mi inne rodzeństwo, Janeczkę i Pawełka z książek Joanny Chmielewskiej. Szczególnie od momentu, w którym zdali sobie sprawę, że matka z babką chyba czyhają na życie ich ojca :D

Zestaw, który otrzymałam wraz z książką (możecie go zobaczyć na zdjęciu), jest ściśle związany z fabułą, ale nie zdradzę w jaki sposób. Sami się przekonacie podczas lektury. Zdecydowanie polecam tę powieść na dobry humor!

Tytuł: "Dywan z wkładką"
Autor: Marta Kisiel
Gatunek: komedia kryminalna
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: W.A.B.
PREMIERA: 27 stycznia 2021

Moja ocena: 6/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)