"Krzywda" Klaudii Muniak to kontynuacja powieści "Rozpacz". Tomy te stanowią dwie pierwsze części cyklu o dziennikarce Wiktorii Błońskiej. W drugim tomie poznajemy dalszy ciąg niezakończonych w tomie pierwszym wątków. Jest to moje kolejne spotkanie z tą autorką i z pewnością nie ostatnie.
Wiktoria nadal bardzo przeżywa stratę Mirka, najbliższego przyjaciela, i nie może się z tą sytuacją pogodzić. Do tego okazuje się, że w pożarze domu Moniki Janik spłonął ktoś jeszcze. Śledczy odnajdują w zgliszczach szczątki dziecka. Szybko wychodzi na jaw, kim była spalona dziewczynka, a rozwiązanie tej zagadki pociąga za sobą kolejne pytania. Wiktoria mocno angażuje się w śledztwo, ale nie spodziewa się kompletnie, jak straszne i nieetyczne tajemnice wyjdą na jaw w jego toku. Jak z tą sprawą powiązani są Maliszewscy? Co działo się w firmie TechLek, w której pracowała Kinga Urbaniak? Kto ostatecznie był "tym złym" i przekroczył granice etyki? Jakie tajemnice odkryje Wiktoria?
Klaudia Muniak potrafi świetnie budować napięcie. Jeśli dorzucimy do tego jej lekkie pióro, będzie to idealne połączenie literackie. Powieść czyta się szybko i naprawdę trudno odłożyć książkę na później.
Pisarka przypomina wydarzenia, które opisywała w pierwszym tomie. Jest to bardzo przydatne, aby nie pogubić się w treści i śledzić akcję bez zastanawiania się, kto jest kim, szczególnie jeśli pierwszy tom czytało się znacznie wcześniej. Do tego autorka umiejętnie podrzuca elementy układanki, ale wcale nie jest łatwo domyślić się rozwiązania, nawet podążając krok w krok za Wiktorią i śledczymi.
Bardzo lubię thrillery, a medyczne i psychologiczne szczególnie. Jeśli też lubicie, polecam Wam bardzo obie części cyklu. Mam nadzieję, że na kolejną nie trzeba będzie długo czekać, bo finał pozostawił mnie z niedosytem.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)