niedziela, 22 grudnia 2019

"Felix i niewidzialne źródło" E. E. Schmitt - recenzja



„Felix i niewidzialne źródło” to kolejne opowiadanie E. E. Schmitta należące do Cyklu o Niewidzialnym. Filozoficzny charakter opowieści skłania do zastanowienia się nad poruszanymi przez pisarza tematami. Tym razem fabuła skupia się na poszukiwaniu sensu i radości życia.

Felix to dwunastoletni mieszkaniec Paryża. Mieszka w stolicy Francji wraz z matką, Fatu, która prowadzi niewielką kawiarnię. Nadchodzi jednak dzień, w którym kobieta z radosnej i zawsze uśmiechniętej staje się ponura i nieobecna. Jej „choroba” postępuje, a chłopiec zaczyna obawiać się o życie matki. Fatu to kobieta, która dostrzega więcej, i którą nagle dopada depresja wywołana silnymi emocjami i oderwaniem od korzeni, a jej syn Felix za wszelką cenę stara się zmobilizować matkę do odzyskania chęci życia.  
Jest gotowy zrobić wiele, by uratować ją od śmierci, która zbliża się nieubłaganie. Felix prosi o pomoc wujka Bambę, który przybywa z Afryki. Czy zdoła on wyciągnąć kobietę z krainy cieni? Kto zabierze Fatu i Felixa do Afryki i co wydarzy się na miejscu?

Spodziewałam się trochę innej historii, ale ta, którą dostałam, również była ciekawa. Sporo w niej odrębnych elementów, które składają się w intrygującą całość. Przesłanie powieści jest dość czytelne. W życiu człowieka ważne są korzenie i przodkowie, którzy tworzą naszą historię i są częścią naszego życia. Kiedy ich zabraknie, stracimy również część siebie.

Polecam tę opowieść czytelnikom, którzy lubią filozoficzne historie, nad którymi można się pochylić i zastanowić nad życiem, duchowością czy relacjami międzyludzkimi.


Tytuł: „Felix i niewidzialne źródło”
Autor: E. E. Schmitt
Gatunek: powieść filozoficzna
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: ZNAK Literanova

Moja ocena: 6/6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)