sobota, 28 grudnia 2019

„Zaszyj oczy wilkom” Marta Krajewska - recenzja



W kwietniu 2018 roku sięgnęłam po powieść z gatunku fantasy „Idź i czekaj mrozów”Marty Krajewskiej. Spodobała mi się tak bardzo (słowiańskie klimaty to jeden z moich ulubionych wątków), że natychmiast zakupiłam drugi tom cyklu Wilcza Dolina. Do tej pory nie miałam jednak czasu, by go przeczytać, aż wreszcie… udało się! Czy warto było wrócić do Wilczej Doliny?

Akcja powieści „Zaszyj oczy wilkom” rozgrywa się na przestrzeni roku. Opiekunka Wilczej Doliny, Venda, staje przed nie lada wyzwaniem, które w dużej mierze uniemożliwia jej wypełnianie obowiązków związanych z ochroną mieszkańców wioski. Cena za powrót ukochanego wilkara okazuje się być naprawdę wysoka. DaWern strzeże dziewczyny, chociaż sam również nie ma lekko. Wciąż nie zapuszcza się do wsi, a ludzie wrogo na niego patrzą. Mimo problemów miłość między dziewczyną a wilkarem kwitnie, choć nie można by tego uczucia nazwać słodkim czy delikatnym. Czego zażądał od Vendy Pan Lasu za powrót DaWerna? Czy wilkar pozostanie wierny swojej ukochanej?
W okolicznych lasach pojawia się wilkołak, giną ludzie. Do Wilczej Doliny przybywa trzech obcych mężczyzn, którzy zamierzają szukać legendarnego skarbu wilkarów. Młodzi mieszkańcy wsi łączą się w pary wbrew woli rodziców, co nie zawsze kończy się dobrze. Atra, przez wszystkich mieszkańców postrzegana jako wywyższająca się księżniczka o twardym sercu, próbuje odzyskać coś bardzo ważnego i rozpoczyna nauki u Wiedźmy.  

Autorka po raz drugi stworzyła fantastyczny słowiański świat, pełen wierzeń i rytuałów. Opisy obrzędów pozwalały mi chociaż w części wyobrazić sobie codzienność żyjących wiele lat temu ludzi. Świetnie skonstruowane postacie i sugestywne opisy stworzyły niepowtarzalny klimat, czasami mroczny i tajemniczy, a innym razem wesoły i pełen zadziornego humoru. Wśród wielu postaci mamy antagonistyczne bohaterki: często niepewną siebie opiekunkę doliny Vendę i pełną buty przyszłą wiedźmę Atrę. Obserwowanie ich interakcji było dużą przyjemnością, nie wspominając o wątku, w którym między kobiety nagle wkroczył DaWern. I żeby była jasność, nie czytam romansów i nie lubię wątków romantycznych w powieściach. Tymczasem to, jak autorka poprowadziła relacje między tą trójką, okazało się być świetne.   

Ciekawe było to, że autorka zawarła w fabule porównanie do dwóch baśni, Królowej Śniegu i Czerwonego Kapturka. W takich chwilach przychodzi mi do głowy myśl, że to ciekawe, jak czasami pewne wątki się zazębiają, a my tak naprawdę nie mamy pojęcia, które opowieści były pierwowzorem dla innych. Tekst uzupełniają rewelacyjne ilustracje. Mogłoby ich być więcej :-)

Jeśli interesują Was słowiańskie klimaty i wątki, ten cykl będzie dla Was idealny. Z niecierpliwością czekam na informację, kiedy pojawi się kolejny tom przygód Vendy, DaWerna i Atry. 
Moja ocena byłaby wyższa, gdyby nie wszechobecne w tekście literówki, które mnie irytują ;-)


Tytuł: „Zaszyj oczy wilkom”
Autor: Marta Krajewska
Gatunek: fantastyka, fantasy
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Genius Creations
Cykl: Wilcza Dolina, tom 2

Moja ocena: 5/6

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, zapraszam częściej i pozdrawiam :-)