Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Klejzerowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Klejzerowicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 stycznia 2021

"Medalion z bursztynem" Anna Klejzerowicz - recenzja

Zupełnie nie wiem, jak ocenić tę powieść. Sięgnęłam po nią, ponieważ ciekawią mnie tajemnice z przeszłości, a tutaj opis gwarantował taką właśnie zagadkę. 

Kiedy umiera babcia Ewy Pawelskiej, kobieta postanawia uporządkować mieszkanie po starszej pani. Podczas przeglądania papierów i różnych szpargałów mąż Ewy natrafia na ukrytą w jednym z mebli starą kopertę. Zawiera ona list i piękny medalion, wyglądający na cenny. W liście wspomniana zostaje tajemnica pochodzenia matki Ewy, Haliny. Pawelska postanawia rozwiązać zagadkę, którą skrywa bursztynowy wisior. Atmosfera wokół tajemnicy gęstnieje, kiedy w wypadku ginie dziennikarz zaangażowany w poszukiwania Ewy. A właśnie miał jej opowiedzieć o swoim odkryciu... Czy jego śmierć to naprawdę nieszczęśliwy wypadek, jak twierdzi policja? Czy ktoś jeszcze jest w niebezpieczeństwie? Co skrywa historia rodziny Haliny? 

Nie przywiązałam się do bohaterów tej powieści. Paradoksalnie, przypadła mi do gustu jedynie Halina, najbardziej antypatyczna postać. Może właśnie dlatego, że jako jedyna była wyrazista.

Same poszukiwania odpowiedzi na pytania o rodzinną przeszłość przebiegały dość sprawnie. Zarówno Ewa, jak i Jacek Kotwicki, drugi dziennikarz, wspierający kobietę w prowadzonym śledztwie, mieli swoje tropy i za nimi podążali. 

Po raz pierwszy podział na dwa tory narracyjne mnie nie zachwycił. Obserwujemy bowiem poszukiwania Ewy i Jacka, ale mamy także dostęp do narracji prowadzonej przez złoczyńcę, próbującego ukręcić łeb sprawie. Jego przemyślenia są bardzo wulgarne. Emocje, które nim targały można było przedstawić bez tego całego "mięsa". 

Podsumowując, nie jest to zła historia, ale zdecydowanie zabrakło mi w niej efektu WOW.

Tytuł: "Medalion z bursztynem"
Autor: Anna Klejzerowicz
Gatunek: powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym i historycznym
Liczba stron: 316 
Wydawnictwo: Replika
PREMIERA: 18 sierpnia 2020

Moja ocena: 3/6

niedziela, 23 grudnia 2012

"Ostatnią kartą jest śmierć" Anna Klejzerowicz

Niezbyt okazała książeczka, zaledwie 187 stron z dużą czcionką, ale nawet wciągająca. Gdyby tylko nie zawierała tylu opisów kart tarota... Chociaż z drugiej strony zależy, co kto lubi. Mnie tarot nie interesuje, więc te fragmenty zwyczajnie pominęłam. Fabuła ciekawa. Główną bohaterką jest dziennikarka, Weronika Daglewska, którą poznajemy w chwili, gdy właśnie spaprało jej się życie zawodowe i prywatne. W związku z tym kobieta wpada na pomysł pójścia do wróżki i poznania swojej przyszłości. Od wróżki Semiramidy wychodzi z mieszanymi uczuciami, a po kilku miesiącach dowiaduje się z mediów, że wspomniana wróżka nie żyje - wypadła z okna. Oczywiście policja uznała, że to samobójstwo i szybko zamknęła sprawę, jednak mąż Semiramidy kontaktuje się z Weroniką i prosi ją o pomoc w... odkryciu mordercy żony. Dziennikarka, redagująca kronikę kryminalną, podejmuje się poprowadzenia tej sprawy, ponieważ sama uważa, że coś się tu nie klei. Poza tym zawsze marzyła o pracy detektywa i własnej agencji detektywistycznej. I tak rozpoczyna się śledztwo pełne ciekawych zwrotów akcji. Pojawia się również więcej postaci, a pośród nich przystojny Damian, któremu Weronika przypadkowo ratuje życie... Kto okaże się mordercą? Jak dziennikarka poradzi sobie ze swoją pierwszą sprawą? Zajrzyjcie do książki. Zapewniam, że nie będzie to czas stracony :-)