Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Ziębiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Ziębiński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 czerwca 2021

"Wiła" Robert Ziębiński - recenzja

Drugi tom serii Czarny Staw wciągnął mnie zdecydowanie bardziej niż pierwszy. Pewnie dlatego, że pierwsza część była niejakim wstępem do całej historii, która według informacji od autora będzie obejmowała cztery tomy. W drugim Robert Ziębiński uchylił rąbka tajemnicy, a zatem w tomie trzecim możemy spodziewać się odkrytych kart, a w czwartym finału z fajerwerkami. Pasuje mi taka opcja!

Kamil, Długi, Niedźwiedź i Akira rozpoczynają rok szkolny. Trudno jednak wciągnąć się w szkolny dryl, kiedy już na wstępie ktoś demoluje szafki w szatni. Ekipa przyjaciół, rzecz jasna, ściąga ze szkolnego serwera film z monitoringu i okazuje się, że to wcale nie była taka sobie zwyczajna demolka. Na dobrą sprawę pierwsze wrażenie jest takie, jakby szafki zniszczyły się same. Kiedy jednak Niedźwiedź popracował trochę nad filmem, okazało się, że zniszczeń dokonał... duch kobiety. Nastolatki dopiero co wygrały walkę z demonem z jeziora, a tu już pojawiła się nowa atrakcja. W dodatku wydaje im się, że duszyca obserwuje ich z filmu. W końcu nawet odwiedziła ich w domach! A Kamil obawiał się, że umrze z nudów w Czarnym Stawie... 

Czwórka pogromców potworów podejmuje wyzwanie i rozpoczyna śledztwo, mające na celu odkrycie tożsamości straszącej ich kobiety. Na straży ich bezpieczeństwa staje... kot. Sytuacja się komplikuje, kiedy bez śladu znika gnębiący wszystkich uczniów Buli i cała jego banda. A nie są to pierwsze przypadki tajemniczych zniknięć w Czarnym Stawie. Pytań jest coraz więcej, ale paczka Kamila się nie poddaje. Kim okaże się duszyca? Gdzie przepadł Buli? W jaki sposób Kamil, Długi, Niedźwiedź i Akira dojdą do rozwiązania zagadki? Czy duch o imieniu Wi w ogóle pozwoli im się unicestwić? 

Według mnie jest to powieść przeznaczona dla równolatków głównych bohaterów. Wśród poruszonych w powieści tematów pojawiają się bowiem sprawy dość trudne do ogarnięcia nawet dla osoby dorosłej. Jest to śmiertelna choroba zwierzęcia i emocje związane z sytuacją, w której odchodzi zwierzę traktowane jak członek rodziny. Otrzymujemy również więcej informacji o tym, jak czuje się Kamil po rozwodzie rodziców. Uważam, że autor fantastycznie poprowadził ten wątek, w którym chłopak prostym, nastoletnim językiem zwierza się nowej przyjaciółce z tego, jak czuł się, kiedy rodzice zmierzali do rozstania i co czuje teraz, kiedy ojciec w ogóle się z nim nie kontaktuje. Również Akira przeżywa trudne chwile, o czym opowiada Kamilowi. Przyjaciele wspierają się, rozmawiając bez zbędnych analiz i psychologicznych nadinterpretacji. Myślę, że te fragmenty idealnie nadawałyby się na zajęcia biblioterapeutyczne. 

Realistyczne postaci, dynamiczna akcja, ciekawe zwroty i powoli krystalizująca się odpowiedź na zagadkę sprawiły, że trudno się było oderwać od lektury. Wykorzystanie słowiańskich legend zdecydowanie dodało mocy tej historii. Przeczytanie jej zajęło mi kilka bardzo przyjemnych godzin. Mam nadzieję, że trzeci tom pojawi się wkrótce i będzie równie dobry, a może i lepszy. 

Tytuł: "Wiła"
Autor: Robert Ziębiński
Gatunek: powieść młodzieżowa z elementami nadprzyrodzonymi
Liczba stron: 269
Wydawnictwo: Słowne (dawniej: Burda Media Polska)
Cykl: Czarny Staw, tom 2

Moja ocena: 6/6


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Słowne

wtorek, 1 czerwca 2021

"Czarny Staw" Robert Ziębiński - recenzja


Od czasu do czasu sięgam po powieści młodzieżowe. Kiedy przeczytałam opis "Czarnego Stawu", pomyślałam, że to może być ciekawa historia, szczególnie, że wspomniano o elementach mitologii słowiańskiej. 

Kamil Jura po rozwodzie rodziców przeprowadza się z mamą do babci, do niewielkiej mieściny o nazwie Czarny Staw. Starsza pani nie jest zachwycona lokatorami i okazuje tę niechęć na różne sposoby. Matka i córka nie potrafią się dogadać. Napięcie wisi w powietrzu i wciąż wybuchają awantury. Chłopak szybko orientuje się, że babcia coś ukrywa i nie byłby sobą, gdyby nie rozpoczął ostrożnego śledztwa. Jak się skończą te działania? 

Kamil postanawia poznać lepiej miasto, które do tej pory kojarzyło mu się z krótkimi odwiedzinami u babci z różnych okazji. Podczas tej eksploracji poznaje swoich rówieśników, którzy częstują go dziwnymi historiami dotyczącymi pobliskiego zbiornika wodnego. Dzieciaki twierdzą, że jest niebezpieczny, ale nie ma na to dowodów, ponieważ wszystkie informacje o nim umieszczane w sieci natychmiast... znikają. A dziwne wydarzenia mają miejsce w Czarnym Stawie od wielu lat. O co w tym chodzi? Jak nowi znajomi udowodnią swoją teorię?

Styl powieści jest lekki, a w tekście pojawia się sporo dialogów. Narratorem jest sam Kamil, a więc poznajemy tę historię w pierwszej osobie. Nie brakuje też elementów humorystycznych. Lektura jest przyjemna i wciągająca. Pomysł na fabułę jest interesujący, chociaż muszę przyznać, że liczyłam na więcej elementów słowiańskich.        

Książka skojarzyła mi się ze szwedzką serią urban fantasy Pax, w której mamy podobny klimat tajemnicy i niebezpieczeństw, a bohaterami są dwaj bracia, mieszkający w rodzinie zastępczej. Sporo się tam dzieje, podobnie jak w "Czarnym Stawie". Fajnie byłoby, gdyby i ta seria urosła do dziesięciu tomów. Na razie mamy dwa i mam nadzieję, że uda mi się przeczytać również drugi.

Tytuł: "Czarny Staw"
Autor: Robert Ziębiński
Gatunek: literatura dla młodzieży
Liczba stron: 223
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
Cykl: Czarny Staw, tom 1

Moja ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Burda International Polska