Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Borlik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Borlik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2025

"Meloman" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Meloman"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, tom 4

Moja ocena: 6/6

"Meloman" Piotra Borlika to kolejny tom z serii o Agacie Stec i Arturze Kamińskim. Chociaż Artur już nie żyje, jego osoba nadal przewija się w fabule, a Agata wciąż nie może się uwolnić od jego wpływu. Nawet zza grobu psycholog manipuluje siostrą, która z całych sił walczy ze skutkami wieloletniego podporządkowania bratu. Chyba jednak nie zdecydowała na razie, czy podoba jej się ta nowa Agata, czy też nie do końca.

Stec jest w posiadaniu albumu z danymi psychopatycznych i bardzo niebezpiecznych pacjentów Artura. Jako była policjantka, postanawia wyeliminować ich, aby nikomu już nie wyrządzili krzywdy. Tym razem wyrusza do Bydgoszczy, gdzie znajduje się jeden z nich, kończący właśnie karierę aktor, Henryk Wysocki. Jako uwielbiany przez wielu celebryta, może sobie na wiele pozwolić, z czego skwapliwie korzysta. Ma swoje dziwnostki, które fani mu wybaczają, a nawet chronią go przed ewentualnymi konsekwencjami jego nie do końca praworządnych poczynań. Agata ma jednak inne zdanie i nie zamierza puścić mężczyźnie płazem zbrodni, o które go podejrzewa. 

Jednak czy stworzony przez autora tytułowy meloman to faktycznie Wysocki? Jakie przewinienia podstarzały aktor ma na swoim koncie? Czy wyjdą na jaw tajemnice związane z jego legendarnymi spotkaniami z wybrańcami spośród uwielbiających go fanów?

Opisy działalności melomana są niezwykle sugestywne i pełne emocji, a "śpiewająca krew" robi piorunujące wrażenie. Piotr Borlik w każdej swojej powieści zaskakuje pomysłowymi elementami fabuły, z których wyłania się przemyślany i dopracowany w stu procentach obraz okrutnej zbrodni. Opisana historia zawsze podnosi mi ciśnienie i nie pozwala się odłożyć na długo.

Zdecydowanie polecam tę i pozostałe powieści autora.


poniedziałek, 23 czerwca 2025

"Moc obietnic" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Moc obietnic"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, tom 4

Moja ocena: 5/6

"Moc obietnic" to czwarty tom cyklu o Agacie Stec i Arturze Kamińskim. Miałam sporą przerwę w lekturze przygód tej pary, ale z przyjemnością powróciłam do pióra Piotra Borlika.

Agata w wyniku zdarzeń z poprzedniego tomu nie pracuje już jako policjantka. Aktualnie jest dziennikarką, chociaż nie jest szczęśliwa z tym nowym zajęciem. Raczej traktuje je jak zło konieczne. Kobieta pracuje nad sobą i próbuje ułożyć sobie życie na nowo, bez brata, bez nałogu, bez dawnych znajomych. Jednak nos policjantki nie pozwala jej długo pozostać poza nawiasem.

W Gdańsku zostają znalezione okaleczone zwłoki nastolatka, a w tym samym czasie do Agaty zgłasza się mężczyzna, którego syn będący w podobnym wieku, co ofiara, zaginął. Mężczyzna jest gotowy na wszystko, byle tylko odnaleźć swoje dziecko. W byłej policjantce budzi się śledcza i postanawia poprowadzić sprawę zaginięcia chłopca. Morderca wodzi Agatę za nos z pomocą Soni, nastolatki, która równocześnie go wielbi i nienawidzi. Jak zakończy się prywatne śledztwo Agaty? Czy zdecyduje się w końcu poprosić o pomoc kolegów z firmy? Kim okaże się złoczyńca?

Bohaterowie w tym tomie są wyjątkowo barwni. Psychopatyczni, źli, momentami nawet obrzydliwi, a ich decyzje są często kompletnie nie do przewidzenia. Nadają tej historii kolorytu, a obserwacja i analiza ich zachowań pozwala czytelnikowi wniknąć głębiej w ich psychikę.   

Nie jestem przekonana do tej nowej Agaty. Walczy ze swoimi demonami, pracuje nad sobą i fajnie, jednak coś mi nie grało w niej w tym tomie. A może cykl powinien zakończyć się na trylogii? Brak Artura również był odczuwalny. Chociaż zostawił po sobie sporo, o czym przekonacie się, czytając tę część, to jednak trochę mi tej postaci brakowało.

Styl autora wciąga bardzo szybko, a zwroty akcji nie pozwalają się nudzić podczas lektury. Według mnie zakończenie jest otwarte i pozostawia nadzieję na dalszy ciąg przygód Stec. 


niedziela, 22 grudnia 2024

"Za nadobne" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Za nadobne"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: thriller
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Moja ocena: 5/6

Język dysponuje całą gamą powiedzonek związanych ze sprawiedliwością. Oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa czy karma wraca to tylko dwa z wielu określeń, które świadczą o tym, że każdy kiedyś odpowie za swoje czyny. Piotr Borlik tym razem wziął na warsztat taką właśnie sytuację, na potrzeby której stworzył... potwora.

Roman Andrysiak to człowiek, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli coś sobie postanowi, to choćby skały srały, jak to się potocznie mówi, będzie tak, jak zdecydował. Jednak Roman jest złym człowiekiem, traktującym kobiety jak przedmioty do zaliczenia. Sensem jego życia jest ostry seks, nawet jeśli wybranka nie ma na niego ochoty. Ma mnóstwo kasy, a do tego uważa się za wszechmocnego. Nikt mu nie podskoczy, jednak co stanie się, kiedy w jego pomyśle na życie zaczną pojawiać się rysy? Kto stanie na drodze Romana i pokrzyżuje mu plany? Czy oliwa rzeczywiście wypłynie na wierzch, a karma powróci?

Akcja podzielona została na dwa tory czasowe. Obserwujemy bohaterów obecnie i rok wcześniej. Z retrospekcji dowiadujemy się, jak doszło do wydarzeń aktualnych. Narrację prowadzą Roman i Judyta, dzięki czemu mamy dwa różne spojrzenia na sytuację. Poza tą dwójką mamy Janka, brata Romana, i jego żonę Kamilę, a także pracowników firmy Andrysiaków oraz gangsterów, którzy też trochę namieszają w fabule. Każda z postaci jest wyrazista, z dopracowanym charakterem. Każdy inny, więc nudy nie ma.     

Piotr Borlik lubi bawić się umysłami bohaterów, o czytelnikach nie wspomnę :) Wszystkie jego książki, które przeczytałam, wymaglowały mi mózg jak najlepsza pralka z funkcją wirowania do ostatniej przeczytanej strony. Uprzedzam, że momentami będzie brutalnie, a nawet obrzydliwie, bo Roman nie bierze jeńców.    

Roman był tak niesamowitym bucem, że chociaż potwornie mnie irytował, czytałam, ponieważ byłam ciekawa, co autor wymyślił, aby go ukarać. I czy to była wystarczająca kara, bo zaiste pojechał po bandzie maksymalnie. 

Przekonajcie się koniecznie, jaka to pokręcona historia. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka


czwartek, 31 sierpnia 2023

"Białe kłamstwa" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Białe kłamstwa"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: thriller
Liczba stron: 447
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, tom 3
Moja ocena: 6/6


Już sam tytuł trzeciego tomu trylogii Piotra Borlika nasuwa skojarzenie z psychologią. Białe kłamstwo w skrócie to mówienie nieprawdy, aby oszczędzić komuś przykrości, nie urazić go. Choćby w sytuacji, kiedy koleżanka zmieniła fryzurę, a my uważamy, że wygląda niekorzystnie, to i tak powiemy jej komplement, żeby nie było jej przykro. Fabuła ostatniego tomu przygód Agaty Stec i Artura Kamińskiego opiera się właśnie na takim rodzaju kłamstwa, jednak kaliber jest znacznie większy niż fryzura czy styl ubierania się.

Tym razem startujemy z wysokiej półki. W toku śledztwa dotyczącego makabrycznej śmierci biznesmena Jacka Biernata główną podejrzaną zostaje Agata. Nie ma na to mocnych dowodów, jednak mimo to Stec trafia do aresztu. Bardzo wysoką kaucję wpłaca Artur, dzięki czemu kobieta wychodzi na wolność. To jednak nie oznacza, że jej kłopoty się kończą. Jest wręcz odwrotnie, o czym Agata szybko się przekonuje. Przede wszystkim dostrzega wreszcie coraz więcej elementów psychopatycznej układanki tworzonej przez słynnego psychologa. Postanawia podjąć wyzwanie i zagrać z bratem w jego chorą grę. Nawet się nie spodziewacie, co z tego wyniknie. Agata chyba również nie miała pojęcia o tym, co ją czeka i jakie mroczne tajemnice wyjdą na jaw. 

Początkowo autor przybliża w skrócie kluczowe wątki z poprzednich dwóch tomów. To pomaga w usystematyzowaniu treści, chociaż ja akurat byłam na bieżąco, ponieważ postanowiłam czytać jeden tom po drugim, bez mieszania ich z innymi powieściami. Dzięki temu wszystko pamiętałam i mogłam skupić się na układaniu tych puzzli, a nie kombinować co, kiedy, kto i z kim ;-) Następnie pan Piotr powoli zaczął wyjaśniać i domykać kolejne tematy. To i owo się rozwikłało, ale nie myślcie, że ten tom nie zawiera żadnych zwrotów akcji. Otóż, zawiera i to całkiem zmyślne. Możecie spodziewać się między innymi porwania, grzebania w przeszłości bohaterów i odkrycia szokujących faktów.     
 
Bardzo mi szkoda, że to już koniec przygody z Agatą i Arturem, chociaż do końca nie polubiłam tej pary z uwagi na ich charaktery. Agata drażniła mnie swoim zaślepieniem, a Artur nadmiernym poukładaniem. Ale z perspektywy całej serii stwierdzam, że tacy właśnie musieli być. Wszystko w tej powieści, a właściwie w całej trylogii, jest przemyślane i dopracowane. Zdecydowanie polecam! 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka


środa, 23 sierpnia 2023

"Materiał ludzki" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Materiał ludzki"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: thriller, kryminał
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, tom 2

Moja ocena: 6/6

Drugi tom cyklu o Agacie Stec i Arturze Kamińskim nosi tytuł "Materiał ludzki". Jest to równocześnie środkowy tom nieźle pokręconej trylogii.

Po zakończeniu sprawy dotyczącej zbrodni dokonanej w Parku Oliwskim bez śladu znika główny świadek, Jacek, z którym Agata nawiązała dość bliską relację. Policjantka nie wie, co o tym wszystkim myśleć. Prowadzi poszukiwania mężczyzny, ale nawet przez myśl jej nie przejdzie, że Jacek znajduje się tak blisko. Powoli zaczyna również dostrzegać ciemną stronę własnego brata. W jej głowie rodzą się pewne podejrzenia, choć nie jest jej łatwo uwierzyć w to, że najbliższa osoba mogłaby być zła.  

Artur w tym tomie wylądował jakby na drugim planie i może w sumie dobrze, bo zdecydowanie więcej działo się w niewielkiej wsi, w której tym razem toczy się akcja. Nie martwcie się jednak, on również nieźle tu namiesza. Agata przypadkowo natrafia na kolejną zbrodnię. Tym razem morderca wykorzystuje ludzi jako żywe (lub martwe) pergole. Dlaczego? Tego właśnie usiłuje dowiedzieć się pani komisarz, chociaż lokalna policja nie pomaga jej w śledztwie. Aspirant Paweł Wilk to dość śliski człowiek, któremu nie należy ufać. Coś z nim jest nie tak, tylko co? W co uwikłał się mężczyzna? Czy jego zachowanie jest powiązane z ciałami przymocowanymi do drewnianych pali ustawionych wśród pól?

Autor świetnie odmalował duszną atmosferę małej miejscowości, zmowę milczenia i manipulacje, którym poddawana jest Agata. Mamy kilku podejrzanych, a działania Stec bardzo wolno przybliżają ją do rozwiązania makabrycznej zagadki. Dzięki temu mamy szansę na samodzielne rozkminy, ale nie liczcie na to, że będzie łatwo. Lekko przerysowane postaci i trochę nieprawdopodobny pomysł na fabułę to według mnie plusy tej historii.      

Myślę, że określiłabym tę powieść bardziej mianem thrillera niż kryminału. Może kryminalny thriller? Psychologiczny przy okazji, bo meandrów ludzkiej psychiki też jest tu sporo ;-) Nie mogę doczekać się dalszego ciągu, choć jednocześnie pojawia się smutek, że przede mną ostatni tom tego cyklu.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka


sobota, 19 sierpnia 2023

"Boska proporcja" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Boska proporcja"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, tom 1

Moja ocena: 6/6

Pierwszy tom trylogii Piotra Borlika pt. "Boska proporcja" pochłonęłam w zawrotnym tempie. Pojawił się w nim znany mi już z prequela psycholog Artur oraz kilka innych bardzo ciekawych postaci. Ile się nakombinowałam podczas tej lektury, to świat nie widział :D

Matka to skarb, a miejsce skarbu jest głęboko pod ziemią. No czyż takie słowa nie wzbudzają w Was ciekawości, co wymyślił dla swoich czytelników autor?

W Parku Oliwskim zostają znalezione zwłoki kobiety. Morderca wydaje się mieć jakiś głębszy, wręcz artystyczny zamysł na swoje zbrodnie. Dziewczyna została bowiem przyczepiona do ogromnej palmy, a z jej ciała wyrastają... koniczyny. Jak okazało się w trakcie śledztwa, wszystkie czterolistne i zaimpregnowane. Czy ma to jednak znaczenie? Na to i wiele innych pytań postara się odpowiedzieć komisarz Agata Stec, która poprowadzi tę sprawę. Warstwę psychologiczną śledztwa i zachowanie mordercy policjantka omawiać będzie z bratem psychologiem, Arturem Kamińskim.  

Nie jestem pasjonatką nauk ścisłych, więc niewiele wiem o tematach poruszonych w powieści, jednak zostały przedstawione w dość skrótowy sposób, dzięki czemu połapałam się w pomyśle pisarza. Jeśli zdecydujecie się na lekturę, czekają Was takie pojęcia jak ciąg Fibonacciego czy boska proporcja.   

Nie polubiłam komisarz Agaty Stec. Irytowała mnie swoim impulsywnym zachowaniem, wulgarnym językiem, hektolitrami wypitego alkoholu i ogólnie struganiem twardzielki. Jednocześnie była tak ślepa na pewne sytuacje, że aż zgrzytałam zębami. Artur Kamiński za to, czyli brat pani komisarz, to jej totalne przeciwieństwo. Uporządkowany, kulinarny geniusz i znawca ludzkiej psychiki. Wydaje się być trochę zbyt idealny, ale do czasu...

Jeśli lubicie pokręcone fabuły i rollercoaster w powieści, ta trylogia powinna przypaść Wam do gustu. Agatę da się przeżyć, jak się człowiek skupi na roztrząsaniu toku myślenia autora i szukaniu rozwiązania zagadki. Zacznijcie czytać dopiero, kiedy zdobędziecie wszystkie tomy, bo zakończenie wymusza natychmiastowe sięgniecie po kolejną część. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka



 

czwartek, 17 sierpnia 2023

"Baltica" Piotr Borlik - recenzja


Tytuł: "Baltica"
Autor: Piotr Borlik
Gatunek: thriller
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński, prequel

Moja ocena: 6/6!  

Powiem Wam, że ostatni raz taki rollercoaster czytelniczy to miałam chyba podczas lektury "Królika w lunaparku" Michała Biardy. Jeszcze ewentualnie "Domofon" Miłoszewskiego wchodzi w grę. Jednak po przeczytaniu, że autor jest laureatem trzeciego miejsca w mistrzostwach Czech w grach logicznych, zrozumiałam, jakim cudem napisał coś takiego. "Baltica" to prequel trylogii Agata Stec i Artur Kamiński autorstwa Piotra Borlika. Zaryzykowałam, ponieważ nie znałam wcześniej tego autora, ale NIE ŻAŁUJĘ, takie to było dobre!

MF Baltica to prom, na którym liczy się głównie dobra zabawa. Prom sobie płynie, a tymczasem pasażerowie świetnie się bawią, korzystając z licznych atrakcji. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Bar, kino, strefa dla dzieci, dyskoteka, po prostu oferta zawiera wszystko, czego dusza zapragnie. W pewnym jednak momencie zaczęłam się zastanawiać, czy wszyscy dotrą bezpiecznie do celu podróży, którym jest park rozrywki w Szwecji. Co ja piszę, zaczęłam się zastanawiać, czy JA przeżyję tę podróż! Do tej pory nie wiem, jak moja psychika to wszystko udźwignęła ;-) Najpierw pomyślałam, że ktoś tu się grubo pomylił, potem przyszło mi do głowy, że to jakaś zmyślna manipulacja, a ostatecznie wsiąkłam bez reszty w opisywane mechanizmy.

Na pierwszy plan wysuwają się trzy postaci: przykładny mąż i ojciec, studentka i starsza pani. Na pierwszy rzut oka nie łączy ich absolutnie nic, ale czy na pewno? Musicie pamiętać, że nic tutaj nie jest normalne. Nic nie jest takie, jak być powinno i pozostaje Wam po prostu trzymać rękę na pulsie. Chociaż to w sumie też nie na wiele się zda, sami zobaczycie, że fabuła tej powieści to czyste szaleństwo. 

Nie mogę napisać nic więcej, żeby nie rzucić spojlerem. W każdym razie przygotujcie się na morderstwa. Lekko nie będzie, Wasza psychika może nie przyjąć tego pomysłu, ale uważam, że warto doczytać do końca, aby poznać naprawdę zaskakujący finał. Gdybym miała określić tę książkę jednym słowem, wybrałam: PSYCHODELICZNA. 

Prequel zaostrzył mi apetyt na trylogię. Nie mogę się już doczekać kolejnych tomów tej serii.  


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka