Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Winnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Winnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2024

"Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka" Sylwia Winnik - recenzja


Tytuł: "Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka"
Autor: Sylwia Winnik
Gatunek: reportaż
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: MUZA

Moja ocena: 6/6

Wśród wielu książek dokumentujących świat w czasie II wojny są takie, które opowiadają o tym dramacie w zupełnie inny sposób, z innej perspektywy. Wśród nich znajduje się reportaż Sylwii Winnik "Bezmiłość".

Wiele publikacji z tej tematyki obfituje w drastyczne szczegóły, opisy koszmaru, który rozgrywał się w obozach koncentracyjnych. Czytałam ich dużo, od dokumentów i reportaży po zbeletryzowane historie konkretnych osób. I wszędzie autorzy kładli nacisk bardziej na warunki życia czy codzienne sytuacje, a nie na uczucia i wewnętrzne dylematy uwięzionych i ich rodzin.

Co najbardziej mnie uderzyło podczas tej lektury? Chyba ładunek czułości, który niosą ze sobą listy i grypsy przeanalizowane przez Sylwię. Z każdym kolejnym tekstem emocje rosły. Sylwia opisała relacje tych osób z taktem i delikatnością. Towarzyszyła im i ich miłości, która musiała poradzić sobie i trwać w tak strasznym miejscu, jakim był KL Lublin.

Znajdziecie tu listy, w których nie było strasznych szczegółów życia w obozie, tylko ogromna tęsknota i okruchy nadziei, a także próby podnoszenia na duchu siebie i najbliższych. Nadzieja na rychłe spotkanie, prośby o paczki, zapewnienia o zdrowiu, skupienie na dobrych chwilach, które nawet w obozie się zdarzały. Nikt nie chciał przygnębiać dodatkowo rozdartych cierpieniem serc rodziców, rodzeństwa czy współmałżonków. Faktem jest, że to miłość utrzymała przy życiu wielu więźniów, którzy trwali przy iskierce nadziei, bo mieli serce pełne tego życiodajnego uczucia. 

Jeśli zdecydujecie się na tę lekturę, czeka Was spora dawka przytłaczających emocji, związanych z analizą miłości, tej romantycznej, tej matczynej, rodzinnej, międzyludzkiej.


sobota, 16 grudnia 2023

"Kurierka z Tatr" Sylwia Winnik - recenzja


Tytuł: "Kurierka z Tatr"
Autor: Sylwia Winnik
Gatunek: literatura piękna, zbeletryzowana biografia
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: MUZA

Moja ocena: 6/6

Nie jestem entuzjastką sportów, nie kibicuję żadnej dyscyplinie i nie przeżywam wachlarza emocji, kiedy Nasi walczą o medale czy inne nagrody. Jednak czasem lubię sięgnąć po książkę, która pozwoli mi poznać kogoś z tego właśnie świata. Tym razem na mojej drodze stanęła Helena Marusarzówna, sportsmenka, narciarka, wielka miłośniczka gór, a w końcu kurierka Państwa Podziemnego, ogromnie zaangażowana w walkę o wolność w czasie II wojny światowej.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza to rodzaj wstępu, w którym w wielkim skrócie poznajemy wycinek życia Helci, ten najtrudniejszy. Następnie wkraczamy do rodzinnego domu Helenki i poznajemy ją oraz jej rodzinę, rodziców i rodzeństwo, aby w części trzeciej poznać jej dalsze losy i towarzyszyć jej w drodze na śmierć. 

Sylwia Winnik zaprosiła swoich czytelników w niezwykłą podróż w czasie. Otwierając "Kurierkę z Tatr", przenosimy się do Zakopanego, gdzie spokojnie toczy się życie rodziny Marusarzów. Helcia marzy o tym, by zespolić się z ukochanymi górami, a już na pewno jeździć na nartach, jak starsi bracia. Najbardziej na świecie pragnie posiadać własne narty i wokół tego sportu kręci się cały jej dziecięcy i nastoletni świat. Dziewczynka szybko daje się poznać jako świetna narciarka, zdobywa laury na zawodach i zachwyca pięknym stylem jazdy. Jest zdeterminowana i świetnie wie, jak bardzo jest dobra w tym, co robi, a jednocześnie jest niezwykle skromna i odrzuca inne drogi kariery, pozostając przy ukochanym sporcie. Wszystko zmienia się, kiedy pierwszego września tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku nad Zakopanem pojawia się złowróżbny znak - niemiecki samolot. Później jest już tylko gorzej. Dzieją się rzeczy straszne, w których Polacy wbrew sobie muszą uczestniczyć. Strach o życie swoje i najbliższych jest wszechobecny, jednak Helena, jej rodzeństwo i przyjaciele podejmują walkę na śmierć i życie.   

Zbeletryzowana biografia, której główną bohaterką jest Helena Marusarzówna, to wciągająca opowieść o walecznej dziewczynie, która ukochała wolność tak mocno, jak góry i te swoje dwie miłości połączyła, aby pomagać w ratowaniu Polski przed działaniami okupantów. Koniecznie przeczytajcie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu MUZA

czwartek, 18 sierpnia 2022

Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny - recenzja

Od czasu do czasu sięgam po książki dla dzieci i młodzieży, szczególnie, kiedy znam autora lub autorkę z innych powieści. Wtedy ciekawi mnie, jak odnaleźli się w literaturze dziecięcej. Tym razem sięgnęłam po powieść dla dzieci autorstwa Sylwii Winnik pt. "Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny". Zdecydowałam się na wersję do słuchania, ponieważ audiobook czyta Artur Barciś, którego bardzo lubię.

Głównym bohaterem tej historii jest Tymek, chociaż możliwe, że pewien Kot by się ze mną nie zgodził ;-). Ale jednak będę się przy tym upierać. Chłopiec mieszka w Kamieńcu Ząbkowickim, do którego na wakacje przyjeżdża Tosia, wnuczka pana Seweryna, znajomego Tymka. Dzieci szybko się zaprzyjaźniają, szczególnie, że wokół nich zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Kiedy pewnego dnia przed domem Tymka pojawia się cała horda kotów, chłopiec jeszcze nie przeczuwa, jakie przygody go czekają. Wkrótce okazuje się, że będzie musiał przenieść się w czasie, by odnaleźć w Pałacu królewny Marianny strony pewnej Księgi Wiedzy. Do czego bohaterowie potrzebują tych kart? Gdzie zniknęła Michalina? Kim jest Kot i co łączy go z Tymkiem? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce.

Interpretacja pana Artura Barcisia jest genialna. Wiedziałam, że będzie pięknie. Właściwie z audiobooka zrobiło się minisłuchowisko, bo aktor każdemu bohaterowi przeznaczył inny głos, co bardzo ułatwiało słuchanie. Moją faworytką została wiewiórka Basia. Mała zadziora, której wszędzie było pełno, a jej wypowiedzi były bardzo zabawne. 

Dużym plusem według mnie jest również to, że fabuła zawiera elementy słowiańskie, taką mitologiczną wiedzę w sam raz dla młodszego czytelnika. Zagadki, które rozwiązują młodzi detektywi, skojarzyły mi się z escape roomem. Można i tak potraktować tę historię i albo rozwiązywać zadania wraz z dziećmi, albo obserwować ich poczynania. Każdy znajdzie tu odpowiednią formułę czytelniczą dla siebie.    

Jest to pierwszy tom cyklu Czarny Kot, a zatem czeka nas jeszcze więcej przygód Tymka. Polecam do wspólnego czytania z dziećmi.

Tytuł: "Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny"
Autor: Sylwia Winnik
Gatunek: literatura dziecięca
Czyta: Artur Barciś
Czas trwania: 5 h 17 min.
Wydawnictwo: Frajda, Storytel
Cykl: Czarny Kot, tom 1

Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 11 lutego 2019

"Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy" Sylwia Winnik - recenzja [PRZEDPREMIEROWA]


"Poza granicami Polski, gdzie służą żołnierze, toczy się jedna wojna. Tu, w kraju, gdzie pozostawione są ich rodziny, druga. Obie są niebezpieczne. Obie tak samo ważne".

Nie wiedziałam, czego się spodziewać po tym dokumencie. Wprawdzie nie sięgnęłam po niego całkiem w ciemno, ponieważ przeczytałam niedawno "Dziewczęta z Auschwitz" tej autorki, ale przyznaję, że rzadko czytam pozycje z tego gatunku. Myślę jednak, że gdyby większość z nich była podobna do książek Sylwii Winnik, pewnie sięgałabym po nie częściej. 

"Tylko przeżyć" to dokument pełen trudnych emocji. Z każdego rozdziału wyziera cały wachlarz uczuć. W tych kobiecych emocje buzują jak gejzer, a historie mężczyzn opowiedziane są "po męsku", szorstko i w skrócie, skupiając się na wojnie, a nie na uczuciach. Kolejne strony książki Sylwii Winnik dają do myślenia. Ile w tych ludziach jest pokory wobec nieustającej groźby śmierci, tego się po prostu nie da opisać...

Poruszyły mnie rozdziały, w których o życiu w żołnierskiej rodzinie opowiadają Paweł i Patryk, synowie żołnierzy. Nie wyobrażam sobie emocji, które kotłują się w sercu dzieciaka, nastolatka, którego ojciec wyjeżdża i może nigdy nie wrócić... Walczy gdzieś daleko, a w domu jest gościem, choć jest tak bardzo potrzebny najbliższym. Ich wojna toczy się w domu, szkole, pracy i jest nie mniej ciężka, pełna skomplikowanych decyzji i emocji, które często wygrywają z zagubionym i udręczonym rozterkami młodym człowiekiem. 

Życie żołnierza to trudne wybory i decyzje, których konsekwencje obejmują  całą rodzinę. Nie każdy jest w stanie to wytrzymać. Nie każda żona potrafi żyć w ciągłym lęku i niepewności. Na szalkach wagi życia nieustannie rozkładają miłość i strach. Która okaże się cięższa? Ile potrzeba siły, aby przetrwać rozłąkę, tęsknotę i ciągłą obawę o to, czy mąż i ojciec bezpiecznie wróci z misji? Co żołnierz zastanie po powrocie do domu? Kochających członków rodziny czy obce osoby, z którymi już nic go nie łączy? I czy będzie potrafił przystosować się do codzienności po miesiącach spędzonych na polu walki?

Wojna ma wiele twarzy. Dla żołnierza z powołania misja to adrenalina, obowiązek i rozkaz, jednak dla rodzin, które zostają w Polsce, rozłąka najczęściej kojarzy się z tęsknotą i ciągłym lękiem o życie ukochanej osoby. Dokument Sylwii Winnik pokazuje wiele, ale nie wszystko. Jednak nawet w ciszy można usłyszeć krzyk rozpaczy, łzy i ciągły strach, ale jednocześnie dumę. 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz wydawnictwu ZNAK

sobota, 26 stycznia 2019

"Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik - recenzja



Książkę "Dziewczęta z Auschwitz" otrzymałam od Autorki z piękną dedykacją i życzeniami pełnej emocji lektury. I taka właśnie była. Poruszająca do głębi i na wskroś prawdziwa. Pozostawiła we mnie smutek i niedowierzanie, że człowiek mógł wyrządzić tyle zła drugiemu człowiekowi. Każda lektura z tej tematyki niezmiennie sprawia, że chciałoby się cofnąć czas i zrobić wszystko, żeby ten koszmar nigdy się nie wydarzył. Skoro jednak przeszłości zmienić się nie da, bohaterki tej książki postanowiły dać świadectwo, opowiedzieć o cierpieniu, które przeżyły.

Każdy rozdział to historia jednej kobiety. W Auschwitz znalazły się jako dzieci lub młode dziewczęta, a jedna z nich w obozie przyszła na świat. Panie Walentyna, Sabina, Barbara, Leokadia, Seweryna, Łucja, Janina, Irena, Alina, Zofia, Urszula i Wiesława dzielą się z czytelnikami bolesnymi wspomnieniami z czasów wojny. Wszystkim przyświeca jeden cel - opowiadać o tych potwornościach kolejnym pokoleniom, aby nigdy już się nie powtórzyły. Trzeba zawsze pamiętać o człowieczeństwie i o tym, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, niezależnie od tego, jakiej jest narodowości. 

Dziś świat pędzi (...) gubiąc to, co ważne - miłość, radość z prostych rzeczy. Czy aby ludzie nie są więźniami XXI wieku (...)? Może warto się zatrzymać na chwilę i zastanowić, co dobrego mogę zrobić dla kogoś innego?
[Seweryna Podbioł]

Kobiety, które podzieliły się z pisarką swoimi historiami, wielokrotnie stawały oko w oko ze śmiercią, ale za każdym razem udawało im się przetrwać, często dzięki czyjejś pomocy. Same również pomagały, jak mogły. Mówiły o głodzie, chłodzie, brudzie i nieludzkich warunkach sanitarnych. Tęsknocie za najbliższymi, bólu rozłąki i zobojętnieniu na wszechobecną śmierć. W opowieściach znaleźć można cały wachlarz emocji,  od radości z odnalezienia członka rodziny lub znajomego za drutami, przez łzy żalu i rozpaczy po utracie kogoś bliskiego, aż po lęk o życie własne i ukochanych osób. Nie wszystkie bohaterki po wojnie odnalazły członków swoich rodzin, ale każda potrafiła docenić szczęście, jakim była odzyskana wolność.   


Autorka włożyła ogrom pracy w powstanie tego niezwykłego pamiętnika. Używane przez bohaterki nazwy, związane z wojenną rzeczywistością, są wyjaśnione w przypisach. Jeśli we wspomnieniach pojawiały się na przykład nazwiska oprawczyń, także można było przeczytać krótką notkę o danej postaci. To świetnie uzupełniało zawarte w opowieściach informacje. 

"Dziewczęta z Auschwitz" to dwanaście historii z gatunku literatury obozowej, które musicie poznać. Koniecznie!


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce, Sylwii Winnik <3