Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klaudia Muniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klaudia Muniak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2026

"Krzywda" Klaudia Muniak - recenzja


Tytuł: "Krzywda"
Autor: Klaudia Muniak
Gatunek: thriller medyczny
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl: Wiktoria Błońska, tom 2

Moja ocena: 6/6

"Krzywda" Klaudii Muniak to kontynuacja powieści "Rozpacz". Tomy te stanowią dwie pierwsze części cyklu o dziennikarce Wiktorii Błońskiej. W drugim tomie poznajemy dalszy ciąg niezakończonych w tomie pierwszym wątków. Jest to moje kolejne spotkanie z tą autorką i z pewnością nie ostatnie. 

Wiktoria nadal bardzo przeżywa stratę Mirka, najbliższego przyjaciela, i nie może się z tą sytuacją pogodzić. Do tego okazuje się, że w pożarze domu Moniki Janik spłonął ktoś jeszcze. Śledczy odnajdują w zgliszczach szczątki dziecka. Szybko wychodzi na jaw, kim była spalona dziewczynka, a rozwiązanie tej zagadki pociąga za sobą kolejne pytania. Wiktoria mocno angażuje się w śledztwo, ale nie spodziewa się kompletnie, jak straszne i nieetyczne tajemnice wyjdą na jaw w jego toku. Jak z tą sprawą powiązani są Maliszewscy? Co działo się w firmie TechLek, w której pracowała Kinga Urbaniak? Kto ostatecznie był "tym złym" i przekroczył granice etyki? Jakie tajemnice odkryje Wiktoria?  

Klaudia Muniak potrafi świetnie budować napięcie. Jeśli dorzucimy do tego jej lekkie pióro, będzie to idealne połączenie literackie. Powieść czyta się szybko i naprawdę trudno odłożyć książkę na później. 

Pisarka przypomina wydarzenia, które opisywała w pierwszym tomie. Jest to bardzo przydatne, aby nie pogubić się w treści i śledzić akcję bez zastanawiania się, kto jest kim, szczególnie jeśli pierwszy tom czytało się znacznie wcześniej. Do tego autorka umiejętnie podrzuca elementy układanki, ale wcale nie jest łatwo domyślić się rozwiązania, nawet podążając krok w krok za Wiktorią i śledczymi.

Bardzo lubię thrillery, a medyczne i psychologiczne szczególnie. Jeśli też lubicie, polecam Wam bardzo obie części cyklu. Mam nadzieję, że na kolejną nie trzeba będzie długo czekać, bo finał pozostawił mnie z niedosytem. 

  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

czwartek, 15 stycznia 2026

"Rozpacz" Klaudia Muniak - recenzja


Tytuł: "Rozpacz"
Autor: Klaudia Muniak
Gatunek: thriller psychologiczny
Liczba stron: 317
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl: Wiktoria Błońska, tom 1

Moja ocen: 6/6

Ile matka jest w stanie poświęcić dla własnego dziecka i dla siebie samej? Co bylibyście w stanie zrobić, gdyby ktoś, kogo kochacie odszedł, a Waszym jedynym marzeniem byłoby go odzyskać? Na te pytania odpowiada w swojej nowej powieści Klaudia Muniak. "Rozpacz" to pierwszy tom nowego cyklu autorki o przygodach dziennikarki Wiktorii Błońskiej.

W powieści czekają na czytelnika dwa główne wątki: pierwszy dotyczy Kingi Urbaniak, matki, która straciła ukochaną córeczkę, przez co wpadła w rozpacz, z której zrodził się niewyobrażalny wprost pomysł na poprawę przytłaczającej ją sytuacji, drugi natomiast to historia Bogny Chojnackiej, która jako opiekunka trafia do rodziny na pierwszy rzut oka idealnej. Jej podopieczni to słodka trzyletnia Rozalka i pięcioletni Tymon. Matka dzieci ewidentnie faworyzuje dziewczynkę, a chłopca ledwie toleruje. Bogna nie rozumie takiego podziału i od pierwszych chwil stara się pomóc chłopcu w podniesieniu poczucia własnej wartości.

W pewnym momencie wspomniane wątki trafiają na wspólną płaszczyznę. Do Wiktorii, która rozpoczyna prywatne śledztwo w sprawie śmierci Anielki i Kingi, dołącza przyjaciółka Kingi, Sonia. Obie kobiety są zdeterminowane, aby poznać prawdę. Atmosfera robi się coraz gęstsza, a sytuacji nie poprawia dziwne zachowanie męża Urbaniak, który twierdzi, że jego żona oszalała z rozpaczy po stracie córeczki. Czy to on zabił żonę? Co Kinga planowała zrobić, aby odzyskać Anielkę? Jak poprowadzą śledztwo Wika i Sonia?

Oprócz głównych wątków spodziewajcie się również kilku pobocznych, prezentujących prywatne życie bohaterów. To jest właśnie combo, które lubię najbardziej: śledztwo i tło społeczne, dzięki któremu poznajemy lepiej postacie. Ludzie, o których czytamy stają się realni, jakby mieszkali lub pracowali obok nas. Pierwszy tom zobowiązuje do przedstawienia bohaterów, z którymi spędzimy czas przy kolejnych tomach. Wiktoria, na której przygodach opiera się ten cykl, to zadziorna dziennikarka, przed którą nie ma ratunku. Jak się uprze, że z kimś porozmawia, to nie ma zmiłuj. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak potoczą się jej losy w kolejnej części. 

Zdecydowanie polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona


poniedziałek, 9 czerwca 2025

"Drugie dno" Klaudia Muniak - recenzja


Tytuł: "Drugie dno"
Autor: Klaudia Muniak
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 339
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 5/6

Do tej pory miałam okazję przeczytać tylko jedną powieść Klaudii Muniak pt.: "Pod dachem z mordercą". Wspominam ją bardzo dobrze, więc z zaciekawieniem sięgnęłam po "Drugie dno", szczególnie, kiedy przeczytałam w opisie, że akcja rozgrywa się na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie mieszkam. Byłam bardzo ciekawa, ile miejsc z moich rodzinnych stron znajdę w tekście.

Kiedy ratownicy GOPR otrzymują wezwanie do zdradliwej jaskini o nazwie Studnia Szpatowców, nie spodziewają się, co zastaną na miejscu. Przyzwyczajeni do ratowania ludzkiego życia, niewiele mogą zdziałać w sytuacji, kiedy okazuje się, że na dnie pionowej i niezwykle wymagającej pod względem wspinaczkowym jaskini znajdują ciała dwóch mężczyzn. Zastanawiające jest to, co robiła w niej druga z ofiar, skoro wezwanie wyraźnie dotyczyło tylko jednego grotołaza. W akcji ratunkowej bierze udział Marietta Wejman, ratowniczka GOPR i główna postać kobieca w tej powieści. Jest to kobieta silna, która, jak sama powiedziała, po prostu nie potrafi nie pomagać. Wraz z ekipą jurajskich ratowników nad sprawą pochyli się podkomisarz Łukasz Zaborowski, którego zesłano z Warszawy do niewielkiego Zawiercia. Śledztwo będzie bardzo dynamiczne. Muszę przyznać, że autorka rewelacyjnie wodzi czytelnika za nos, podrzucając ciągle fałszywe tropy, a finał był dla mnie zaskoczeniem.   

Z przyjemnością towarzyszyłam bohaterom kryminału, ratownikom GOPR, których praca rzadko jest numerem jeden w powieściach, chociaż jest tak odpowiedzialna i trudna. Warto wiedzieć, jak wyglądają ich działania od podszewki, dyżury, i akcje. Sporo takich informacji autorka zawarła w obyczajowej części tekstu, przy okazji prowadzonego przez podkomisarza Zaborowskiego śledztwa.

Co do miejsc, o których wspomniałam na początku tej recenzji, to trochę się ich znalazło, chociaż bardziej w okolicy niż w moim rodzinnym mieście. Przyjemnie czytało mi się o tym, że policjant prowadzący śledztwo pracuje tam na komendzie, chociaż szkoda, że nie wyjaśniono do końca pewnego wątku z nim związanego. Może tak miało być, aby pozostał odrobinę tajemniczy, a może autorka planuje kolejne zbrodnie na tym terenie? Z chęcią sięgnęłabym po książkę z kolejną kryminalną zagadką na Jurze ;-)  

Autorka świetnie nakreśliła charakter i atmosferę Jury, na której zobaczyć można wiele malowniczych krajobrazów, jednak nie wolno pod żadnym pozorem lekceważyć tego terenu. To często miejsca wymagające doświadczenia we wspinaczce i wędrówce. Wielu już przejechało się na złym podejściu do tematu, bo "to przecież nie Tatry czy Alpy". Skałki jurajskie kryją wiele niebezpieczeństw, z którymi można się mierzyć, mając do tego odpowiednie przygotowanie.     

Jeden punkt urwałam za sporą liczbę literówek w tekście. Miałam wrażenie podczas czytania, że powieść podzielono na pół i każdą częścią zajmowała się inna osoba z korekty, przy czym jedna przyłożyła się bardziej, a druga mniej. 

Podsumowując, bardzo polecam Wam ten kryminał. Trzyma w napięciu praktycznie od początku historii, a dzięki równowadze między warstwą kryminalną i obyczajową, nie sposób się przy nim nudzić.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona


poniedziałek, 27 maja 2024

"Pod dachem z mordercą" Klaudia Muniak - recenzja [PREMIEROWA]

Tytuł: "Pod dachem z mordercą"
Autor: Klaudia Muniak
Gatunek: thriller
Liczba stron: 330
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 6/6

"Pod dachem z mordercą" to najnowsza powieść Klaudii Muniak. Muszę przyznać, że nie wiem jak to się stało, ale to pierwsza książka tej autorki, która wpadła mi w ręce. I nie żałuję, że miałam okazję ją przeczytać, bo wciągnęła mnie od pierwszych stron.

Olga Soboń ma w życiorysie trochę rys. Pobyt w domu dziecka pozostawił w niej sporo sprzecznych emocji, ale ostatecznie udało jej się wyjść na ludzi, jak to się potocznie mówi. Nie każdy jednak miał takie szczęście. Czasami wpływ pierwszych lat dzieciństwa spędzonych w placówce opiekuńczej jest tak negatywny, że odbija się na dalszych losach wychowanka i podejmowanych przez niego decyzjach. Olga trafiła dobrze. Poznała wspaniałego mężczyznę, za którego wyszła za mąż. Maurycy pracował jako anestezjolog w szpitalu, natomiast Olga zajmowała się tłumaczeniem tekstów. Można by rzec sielanka. Jak to jednak czasem bywa, ich szczęście rozbiło się pewnego dnia w drobny mak, kiedy w Krakowie zaginęło kilka osób. Wszyscy byli pacjentami szpitala, w którym pracował Maurycy Soboń, a policja w toku śledztwa znalazła dowody na to, że to właśnie mąż Olgi odpowiada za te zaginięcia. Do tego wszystkiego lekarz również zniknął. Olga trwała w koszmarze bycia dla społeczeństwa "żoną potwora" przez pięć długich lat i kiedy temat powoli przycichł, a ludzie przerzucili się na inne newsy, zniknęła kolejna kobieta, a jeden z zaginionych odnalazł się. Sprawa odżyła, wróciły emocje z nią związane, a Olga znów została uwikłana w sieć ludzkich domysłów i wrogich spojrzeń. 

W tej trudnej sytuacji wspiera ją brat Arek, który mieszka z Soboniami w ich domu i pracuje jako lekarz w tym samym szpitalu, a także przyjaciółka Daga, pielęgniarka również tam właśnie pracująca. Olga nie potrafi pogodzić się z tym, że jej mąż miałby skrzywdzić tych wszystkich ludzi, jednak policja jest innego zdania. W końcu kobieta zaczyna podejrzewać wszystkich dookoła, włącznie z najbliższymi osobami. Napięcie rośnie, a odpowiedzi na mnożące się pytania wciąż nie ma. Czy jest szansa na to, że zaginione osoby wciąż żyją? Czy Maurycy żyje? I czy rzeczywiście to on stoi za tym całym koszmarem? Gdzie znika Arek i dlaczego okłamuje siostrę? Dlaczego Daga dziwnie się zachowuje, a później ma pretensje do Olgi, kiedy ta zadaje jej niewygodne pytania? O co w tym wszystkim chodzi?

Pytań jest wiele, a odpowiedzi pojawiają się powoli i dopiero w finale tej opowieści. Wcześniej czytelnik zostaje wciągnięty w sieć podejrzeń i niejasnych sytuacji. Czułam się jak w labiryncie, którego ścianami są odpowiednio przygotowane krzewy. Masz wrażenie, że biegasz w kółko, chociaż teoretycznie wiesz, w którą stronę już szedłeś :D Ściany zasłaniają widok tak, jak tutaj zasłaniały go przygotowane przez autorkę pułapki. Oj, dzieje się, dzieje, aż w końcu podobnie jak Olga zaczęłam podejrzewać WSZYSTKICH. 

Ciężko było odłożyć książkę, im bliżej byłam rozwiązania tej zagadki. Poległam, nie udało mi się wcześniej wytypować prawidłowo winnego bohatera, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Emocje ogarniające mnie podczas lektury wynagrodziły mi to po stokroć.

Zdecydowanie polecam, sięgnijcie po tę powieść koniecznie!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona