Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Piersa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Piersa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 czerwca 2026

"Konfraternia" Krzysztof Piersa - recenzja


Tytuł: "Konfraternia"
Autor: Krzysztof Piersa
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 352 
Wydawnictwo: Initium
Cykl: Vera Crux, tom 1

Moja ocena: 5/6

Pióro Krzysztofa Piersy poznałam przy okazji lektury powieści "Riese. Tajemnica Gór Sowich" i "Gustloff. Tajemnica bursztynowej komnaty". Ponieważ obie historie wspominam bardzo dobrze, nie zastanawiałam się długo, kiedy na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna książka tego autora. Chodzi o pierwszy tom nowego cyklu Vera Crux pt.: "Konfraternia", który miał swoją premierę trzeciego czerwca.

Piotr Sygil, Judyta Ostnik i Gabriel Wende to trójka głównych bohaterów, którzy kiedyś stanowili nierozerwalne trio. Jako pracownicy służb wywiadowczych Stolicy Apostolskiej, a dokładnie tajnej sekcji Encja, przechodzili szkolenia i wykonywali tajne, bardzo niebezpieczne zadania na zlecenie Watykanu. Byli dla siebie jak rodzina i ufali sobie bezgranicznie. Z czasem jednak ich drogi się rozeszły. Judyta w pewnym sensie zaczepiła się "w interesie", ponieważ stała się adwokatką kurii. Piotr został detektywem, natomiast Gabriel przeszedł na drugą stronę barykady. Co wynikło z tych zmian?

Autor oparł fabułę na wątku głównym, którym są brutalne morderstwa biskupów, dokonywane w krzyżackich zamkach. Śledczy szybko zrozumieli, że jest to jak najbardziej zaplanowane działanie, którego tajemnicę muszą rozwikłać Judyta i Piotr. Nie ulega wątpliwości, że sprawca ma konkretne powody, które popychają go do działania. I zależy mu, aby śledztwem zajęli się właśnie Ostnik i Sygil. Kiedy okazuje się, że trop prowadzi do Gabriela, oboje są zaskoczeni. Trudno uwierzyć w to, że poszukiwanym mordercą może być ktoś kiedyś im bliski. Nie jest dziwne, że pojawiają się wątpliwości. Czy to możliwe, aby to właśnie Gabriel stał za tymi brutalnymi czynami? 

Piersa, jak zwykle, świetnie połączył kryminał i sensację z historycznymi faktami i ciekawostkami. Poruszane wątki uzupełniają się, tworząc spójną całość, a krótkie rozdziały nadają akcji dynamikę. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż wykorzystane przez pisarza miejsca, w których toczy się akcja, istnieją naprawdę. Autor nie odkrywa wszystkich kart od razu. Zostawia czytelnikowi sporo czasu na własne próby rozwikłania zagadki, równocześnie ujawniając powoli kolejne elementy intrygi. Napięcie nie znika, wręcz przeciwnie. Im bliżej finału, tym robi się goręcej.  

Jeśli miałabym porównać "Konfraternię" do innej powieści, to chyba najbardziej przypomina mi klimaty Dana Browna, ewentualnie mocniejszą wersję Pana Samochodzika :)

Jedynym minusem dla mnie jest to, że powieść jest pierwszą częścią, a więc i zakończenie jest z tych, za którymi nie przepadam. Trzeba czekać na dalszy ciąg, a z moją pamięcią różnie bywa, więc z pewnością będą miała problem, aby przy drugim tomie przypomnieć sobie wydarzenia z pierwszego. Jeśli macie tak, jak ja, proponuję zaopatrzyć się w ten tom, bo naprawdę warto, ale z lekturą poczekać na kolejne części cyklu :)


wtorek, 24 czerwca 2025

"Riese. Tajemnica Gór Sowich" Krzysztof Piersa - recenzja


Tytuł: "Riese. Tajemnica Gór Sowich"
Autor: Krzysztof Piersa
Gatunek: powieść kryminalno-historyczna
Liczba stron: 376
Wydawnictwo: Initium

Moja ocena: 5/6 

"Riese. Tajemnica Gór Sowich" to kolejna powieść kryminalno-historyczna, której autorem jest Krzysztof Piersa. Z przyjemnością wróciłam do trójki głównych bohaterów, których bardzo polubiłam podczas lektury poprzedniej książki autora.

Tym razem była policjantka Kornelia, historyk Tomek i informatyk Brain zmierzą się z nową zagadką z przeszłości. Całe zamieszanie zostaje wywołane przez... uczucie. Brain postanawia ruszyć na ratunek Agnes Hochberg, którą poznał w sieci, a która nie jest mu obojętna. Ponieważ darzy ją uczuciem, chce pomóc przetrwać kobiecie trudne chwile związane z nagłą śmiercią matki. Wraz z przyjaciółmi przyjeżdża do Wałbrzycha, a tutaj wiadomo, legenda Złotego Pociągu i związanych z nim tajemnic pozostaje wciąż żywa. Możliwe, że Róża, matka Agnes, nie zginęła przypadkiem, nie mówiąc o detektywie, zatrudnionym przez panie Hochberg, który również pożegnał się z życiem... 

Poza wątkami historycznymi, mamy również kryminalny, ponieważ zginęło już dwoje ludzi, którzy zajmowali się sprawą zaginionego pociągu i powiązanych z nim zagadek z przeszłości. Trójka przyjaciół wraz z Agnes rozpoczyna śledztwo, którego skutki mogą się okazać dla nich bardzo niebezpieczne. Kim jest prezentowany w lokalnej telewizji Konduktor? Czy jest on wymysłem nawiedzonej dziennikarki, czy naprawdę morduje ludzi? Kto napędza aferę związaną z Riese i jego tajemnicami? Czy ktoś jeszcze będzie musiał zginąć, zanim nasi bohaterowie odkryją wszystkie karty w tej grze? I wreszcie, czy Złoty Pociąg naprawdę istnieje?

Oprócz znanych mi już z poprzedniego tomu przyjaciół autor wprowadził do fabuły sporo nowych postaci. Wśród nich mamy staruszka Henryka, który pamięta czasy II wojny światowej, a nawet pracował w obozie Gross-Rosen i poprzez babkę Agnes, Annę, miał styczność z tajemniczym kompleksem Riese; wałbrzyskiego policjanta Huberta Koronę, który zawsze służy pomocą naszym bohaterom czy Bruna i Wincenta, bliskich Agnes. Pytanie brzmi, czy wszyscy oni są po właściwej stronie barykady?

Koniecznie sięgnijcie po tę powieść. Akcja była bardzo dynamiczna, przez co miałam momentami wrażenie, że czytam książkę stworzoną przez Dana Browna. Dzięki temu, że tak mnie wciągnęła, zignorowałam pojawiające się tu i ówdzie drobne awarie w tekście ;-)

Najbardziej cieszy mnie fakt, iż autor zapowiedział kolejny tom przygód Kornelii i spółki, więc będę z niecierpliwością czekać na książkę i bardzo jestem ciekawa, jaka zagadka stanie się jej głównym tematem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Initium

sobota, 14 września 2024

"Gustloff. Tajemnica bursztynowej komnaty" Krzysztof Piersa - recenzja


Tytuł: "Gustloff. Tajemnica bursztynowej komnaty"
Autor: Krzysztof Piersa
Gatunek: sensacja z wątkiem historycznym
Liczba stron: 364
Wydawnictwo: Initium

Moja ocena: 5/6

Bardzo lubię czytać powieści z historią w tle, w których fabuła opiera się na prawdziwych wydarzeniach, a jak dodatkowo jest jakaś tajemnica czy sekret sprzed lat, to już w ogóle jest super i nie przejdę obok takiej książki obojętnie. Jasne, że nie zawsze trafia się perełka, ale warto próbować. Tym razem zdecydowałam się na lekturę powieści Krzysztofa Piersa "Gustloff. Tajemnica bursztynowej komnaty". Nie znam szczegółowo tajemnicy zniknięcia tego arcydzieła sztuki jubilerskiej, ale jakieś tam podstawy są. W związku z tym z zaciekawieniem sięgnęłam po historię wymyśloną przez wspomnianego pisarza. 

Tytułowy Gustloff to niemiecki statek pasażerski z czasów drugiej wojny światowej, którym w chwili katastrofy płynęło kilkanaście tysięcy osób, w tym kobiety i dzieci. Na kanwie tego wydarzenia, czyli storpedowania i w konsekwencji zatopienia statku w rejonie Ławicy Słupskiej, autor zbudował interesującą historię związaną z zaginioną bursztynową komnatą. Chociaż jest to opowieść fikcyjna, wciąga bez reszty.    

Weteran wojenny Ryszard Ginlet zostaje znaleziony martwy w swoim mieszkaniu, które zostało splądrowane. Staruszek zostawił testament, jednak nie jest to zwykły tekst. Odczytać go może jedynie osoba posiadająca... Enigmę. Na szczęście Tomasz, wnuk starszego pana, ma przyjaciela, który nie dość, że posiada wspomniane urządzenie, to jeszcze potrafi z niego korzystać i ma szmergla na punkcie tajemnic i sekretów. Tomasz wraz z aspirantką Kornelią Jędrzejczyk wyrusza w intrygującą podróż, której celem jest odszyfrowanie testamentu dziadka i odnalezienie miejsca ukrycia bursztynowej komnaty. Emocje sięgają zenitu, kiedy do Tomka dociera, że jego dziadek mógł być odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi podróżujących Gustloffem. Czy to może być prawda? Gdzie nasi bohaterowie będą szukać wskazówek do odczytania testamentu? Kto będzie im bruździł po drodze? Co Ryszard zawarł w swoim ostatnim dokumencie? I gdzie znajduje się komnata? Pytań jest naprawdę wiele, więc czytać trzeba naprawdę intensywnie. 

Trójka głównych bohaterów: historyk, policjantka i informatyk, skradła moje myśli, jednak wątek romansowy kompletnie nie przypadł mi do gustu i mam wrażenie, że nawet był zbędny. Powieść nic by nie straciła, gdyby go nie było. Jednak rozumiem potrzeby rynku, więc jakoś przetrwałam sceny, które mi trochę zaburzały śledzenie głównej akcji, czyli poszukiwania tytułowego skarbu, określanego ósmym cudem świata.

Nie znałam wcześniej historii statku Gustloff, więc z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po lekturze do informacji historycznych. Okazuje się, że to Gustloff zdecydowanie wysuwa się na pierwsze miejsce katastrof morskich. 

Bardzo polecam Wam tę historię w klimacie Dana Browna ;-)