sobota, 14 lutego 2026

"Połaniecka. Najgłośniejsza zmowa milczenia w historii PRL" Grzegorze Wielgus - recenzja

Tytuł: "Połaniecka. Najgłośniejsza zmowa milczenia w historii PRL"
Autor: Grzegorz Wielgus
Gatunek: kryminał, sensacja 
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Initium

Moja ocena: 6/6

"Połaniecka. Najgłośniejsza zmowa milczenia w historii PRL" to druga powieść Grzegorza Wielgusa, którą miałam okazję przeczytać. Byłam bardzo ciekawa, jak autor opisał historię, której finał jest powszechnie znany. Przedstawioną przez pisarza zbrodnią żyła kiedyś cała Polska. 

Książka ta to zbeletryzowana wersja krwawej zbrodni z tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego szóstego roku. Mieszkańcy miejscowości Poręba wracają autokarem do domów po pasterce. Wśród nocnej ciszy, przy trasie, ich oczom ukazuje się makabryczny widok. Na drodze leży martwa ciężarna kobieta, a obok niej zwłoki jej męża i nastoletniego brata. Lokalni milicjanci i prokuratura orzekają, iż był to wypadek. Tubylcy nabierają wody w usta, chociaż byli na miejscu, kiedy rozgrywały się wydarzenia. Niewiele można zdziałać, ponieważ znikają kluczowe dowody, które mogłyby zmienić bieg śledztwa. Zmowa milczenia sprawia, że mordercy pozostają bezkarni. Na szczęście pojawia się ktoś, kto decyduje się nie przechodzić obojętnie obok tej koszmarnej zbrodni.

Do Poręby przyjeżdża z Krakowa komisarz Oskar Grewling, którego zadaniem jest dotarcie do prawdy. Od razu natyka się on jednak na mur niechęci, zbudowany przez mieszkańców. Milicjant szybko orientuje się, kto pociąga tu za sznurki, manipuluje sąsiadami i zastrasza ich, aby nie zdradzili tajemnicy tamtej nocy. Na szczęście śledczy nie zamierza się poddać i powoli, ale jak taran dąży do rozwiązania makabrycznej zagadki. 

Akcja zagęszcza się, kiedy dzięki zeznaniom jednego ze świadków prokurator zarządza ekshumację trzech ofiar, przez co pojawiają się wreszcie dowody na to, że była to straszna zbrodnia, a nie wypadek. Od tego momentu śledztwo nabiera rumieńców, a ekipa śledczych odkrywa kolejne elementy układanki. 

Najstraszniejsze w całej tej sprawie było według mnie to, że świadkowie potrafili zgodnie milczeć, kryjąc morderców, żyjących obok nich jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło.

Autor świetnie odtworzył prowadzone przez milicję śledztwo, a także ówczesne realia, będące tłem rozgrywających się wydarzeń. Czytając, czułam się, jakbym była ich uczestniczką, a nie obserwatorką. 

Zdecydowanie polecam, ale uprzedzam, powieść niesamowicie wciąga!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Initium

wtorek, 10 lutego 2026

"Czas korony" Ewa Kassala - recenzja


Tytuł: "Czas korony"
Autor: Ewa Kassala
Gatunek: powieść historyczna, slavic book
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Sonia Draga
Cykl: Słowiański szlak, tom 3

Moja ocena: 5/6

"Czas korony" to trzeci tom serii Słowiański szlak autorstwa Ewy Kassali. Z przyjemnością wróciłam do czasów naszych przodków, aby obserwować zachodzące na ich ziemiach zmiany w zbeletryzowanej wersji.

Autorka za sprawą swojej powieści przenosi czytelnika w czasy Bolesława Chrobrego, przed którym naprawdę trudne zadanie - wprowadzenie nowej religii na ziemiach, gdzie do tej pory królowali starzy bogowie. Równocześnie Chrobry robi wszystko, by zostać pierwszym królem Polski. Tematy te są ze sobą nierozerwalnie złączone. Bolesław bowiem zdaje sobie sprawę, że nie może otrzymać korony, będąc bezbożnikiem. Rozpoczyna zatem wprowadzanie zmian. Nie jest to zadanie proste, szczególnie w sytuacji, kiedy wśród poddanych wciąż jest wielu takich, dla których religia słowiańska jest najważniejsza i są gotowi walczyć za swoich bogów, którym służą od lat. Decyzje Bolesława wywołują ogromne emocje wśród ludu, zaś sam władca miota się między pragnieniem zdobycia korony, z czym wiąże się zaakceptowanie Jezusa Chrystusa jako jedynego Boga, a życiem według dawnych zasad. 

Ewa Kassala w mistrzowski sposób opisuje realia słowiańskiego świata, zwyczaje i wierzenia, którymi żyli Słowianie. Plastyczne opisy pozwalają wyobrazić sobie ich życie i ówczesny świat. Bardzo wciągający był dla mnie wątek opisujący wprowadzanie przez Bolesława zmian w religii, bezpardonowe burzenie słowiańskich wierzeń za cenę królewskiej korony. Interesujący był przedstawiony przez autorkę obraz władcy, który w dość specyficzny sposób interpretował po swojemu zasady wiary w Chrystusa.

"Czas korony" to jedna z tych książek, która oferuje czytelnikowi ogrom treści, mnóstwo wątków i wielu bohaterów, co trochę przytłacza, ale mimo to czytało mi się bardzo dobrze i z dużym zainteresowaniem śledziłam kolejne wydarzenia. 

Autorka zdecydowała się na ożywienie fabuły elementami magii. Ożywiła słowiańskie bóstwa, a w ręce bohaterek włożyła czary. Trochę się to kłóci z umiejscowieniem powieści wśród typowo historycznych, ale ponieważ czyta się bardzo płynnie, jest to do wybaczenia :D  

Polecam całą trylogię Słowiański szlak!