Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kristina Ohlsson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kristina Ohlsson. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 września 2016

"Srebrny chłopiec" Kristina Ohlsson - recenzja

Tytuł: "Srebrny chłopiec"

Autor: Kristina Ohlsson

Gatunek: literatura dla dzieci i młodzieży
Liczba stron: 239
Wydawnictwo: Media Rodzina
Cykl: Szklane dzieci, tom 2


Kolejne spotkanie z Billie, Simoną i Aladdinem, niestety, już za mną i muszę przyznać, że nie minęło wiele czasu, a już nie mogę doczekać się trzeciego tomu! 
Nasi bohaterowie uporali się już z "duchami" w domu Billie (chociaż żyrandol w jednym z pokoi nadal kiwa się bez powodu), a tymczasem w Ahus nastała zima. Aladdin wraz z rodzicami musiał przeprowadzić się do mieszkania w wieży ciśnień, w której znajduje się rodzinna restauracja "Turek w wieży". Interes nie idzie dobrze, a w dodatku ktoś podbiera spore ilości jedzenia, przygotowanego na następny dzień dla gości. Jest naprawdę źle, do tego stopnia, że tata Aladdina zaczyna przekonywać żonę, że czas wrócić do Turcji i tam zacząć od nowa. Chłopca nikt nie wtajemniczył w te sprawy, ale przypadkowo usłyszał on rozmowę rodziców, która zmroziła mu krew w żyłach. Nie potrafił sobie wyobrazić wyjazdu z ukochanego Ahus do nieznanej i dalekiej Turcji. W dodatku czuł się dotknięty, że pomijają go przy tak ważnych decyzjach. Na szczęście pojawił się temat, który oderwał Aladdina od smutnych myśli - zadanie w szkole. Nauczycielka zaproponowała uczniom ciekawy projekt o ich miejscowości. Każdy miał przygotować coś o wybranym miejscu w Ahus lub opowiedzieć jakąś historię z nim związaną. Aladdin zabrał się z zapałem do działania, włączając w swoje poszukiwania Billie i Simonę. Rzecz jasna, koleżanki pomagały mu również w zdemaskowaniu złodzieja grasującego w restauracji. Mieli naprawdę pełne ręce roboty. Okazało się, że nawet malutkie i niepozorne Ahus ma swoje tajemnice i zaginiony skarb - srebro, które zniknęło z warsztatu złotnika. Kiedy okazało się, że warsztat ów znajdował się dokładnie w miejscu wieży ciśnień, Aladdin postanowił zrobić wszystko, by odnaleźć ukradziony skarb i rozwiązać zagadkę, która od dziesiątek lat pozostaje tajemnicą - kto ukradł srebro i gdzie je ukrył? Czy uda mu się rozwiązać zagadkę? Kim jest tytułowy Srebrny chłopiec? Kto kradnie jedzenie z restauracji? I czy Alladin będzie musiał przeprowadzić się do Turcji?
Wartka akcja i dynamiczne dialogi trzymają w napięciu przez cały czas. Krótkie rozdziały pozwalają sięgnąć po książkę w każdym wolnym momencie. Lekturę ułatwia sporej wielkości czcionka. Polecam nie tylko dzieciom. Wbrew pozorom jest to naprawdę świetna, lekka powieść również dla starszych czytelników, z ciekawą fabułą, dzięki której można oderwać się na chwilę od szarej rzeczywistości.

niedziela, 3 lipca 2016

"Szklane dzieci" Kristina Ohlsson - recenzja

Tytuł: "Szklane dzieci"

Autor: Kristina Ohlsson

Gatunek: literatur dla dzieci i młodzieży
Liczba stron: 221
Wydawnictwo: Media Rodzina
cykl: Szklane dzieci, tom 1

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ spodobała mi się trochę "straszna" okładka, a poza tym lubię historie z duchami i tajemniczymi wydarzeniami w tle. Blurb trochę fabuły już zdradził. Akurat tyle, żeby zaintrygować, więc zabrałam się za lekturę.
Główną bohaterką tej opowieści jest Billie, dwunastolatka, która przeprowadza się wraz z mamą do małego rodzinnego miasteczka mamy. Musi zostawić swoje koleżanki i dotychczasowe mieszkanie, by zamieszkać w starym dziwnym domu, o którym krążą podejrzane historie... Dziewczynce wcale się to nie podoba, ale cóż zrobić, kiedy mama już podjęła decyzję. Nie zauważa zupełnie pewnych tajemniczych drobiazgów, które widzi Billie. Na przykład tego, że oprowadzający je po domu pośrednik raz mówi jedno, a za chwilę zupełnie co innego na temat mieszkającej tam wcześniej rodziny. I wcale nie zwraca uwagi na to, że wszystkie rzeczy w domku pozostawiono tak, jakby ich właściciele wstali i wyszli kilka minut temu, by zaraz powrócić. Nie brakuje również innych "atrakcji", jak ruszający się sam żyrandol, odciski małych dłoni w kurzu na meblach czy napisane dziecięcą ręką "Wynoście się" na starym komiksie. Billie jest bezsilna, ponieważ mama uważa, że dziewczynka sama wymyśla to wszystko, by zmusić ją do powrotu do poprzedniego domu... Tymczasem robi się coraz dziwniej. Na szczęście wśród sojuszników nastolatki jest jej przyjaciółka Simona oraz nowy kolega, Aladdin, z którymi może omówić wszystkie tajemnicze przypadki. 
Kiedy przypadkowo podsłuchuje rozmowę nauczycieli o poprzedniej nastoletniej mieszkance domu, jest już przekonana o tym, że musiało wydarzyć się tam coś strasznego. Najgorsze jednak jest to, że Ella twierdzi, iż każdego, kto zamieszka w tym domu, czeka jakieś nieszczęście...
Kim są "szklane dzieci"? Kto chce wystraszyć Billie i jej mamę, by wyprowadziły się z nawiedzonego domu? Kim jest Ella i czy może pomóc naszej bohaterce? Czy mama w końcu uwierzy córce? To tylko niektóre pytania, pojawiające się podczas lektury. 
Książkę czyta się bardzo szybko, głównie ze względu na sporej wielkości czcionkę. Akcja jest wartka i wciągająca. Sądzę, że jest to raczej historia dla młodszych nastolatków, jednak ktoś starszy również spędzi przy niej kilka miłych godzin. Polecam na wakacyjne wieczory :-)